NAIROBI , Kenia ( Morning Star News ) – Podejrzani muzułmańscy ekstremiści podszywający się pod kierowców mototaksówek zabili 9 kwietnia ewangelistę w środkowej Ugandzie wkrótce po tym, jak głosił on kazanie na wydarzeniu ewangelicznym – podały źródła.
Alfred Kitenga został pobity i dźgnięty nożem około godziny 21:30 na Północnej Obwodnicy w Kawaala, w dystrykcie Wakiso, po tym jak on i jego żona, Anna Grace Nabirye, wracali do domu z kazania w rejonie Namungoona w Kampali – powiedziała.
Według Nabirye, po tym, jak para spędziła wieczór na głoszeniu kazań w Namungoona jako część zespołu ewangelizacyjnego, podeszło do nich czterech ludzi, którzy przedstawili się jako kierowcy taksówek motocyklowych, mówiąc, że są chrześcijanami, którzy uczestniczyli w wydarzeniu, i zaproponowali im bezpłatny transport do domu.
„Uwierzyliśmy im, ponieważ powiedzieli, że są współwyznawcami, którzy wysłuchali przesłania” – powiedział Nabirye w wywiadzie dla Morning Star News.
W trakcie podróży zaproponowali alternatywną trasę przez Kasangati, powołując się na natężenie ruchu i późną porę, a para zgodziła się na zmianę.
Nabirye powiedziała, że później poczuła się nieswojo, gdy jeden z kierowców wielokrotnie rozmawiał przez telefon w języku, którego nie rozumiała. Wkrótce potem pojawiło się trzech kolejnych mężczyzn.
„To, co nastąpiło, było nagłe i gwałtowne” – powiedziała.
Napastnicy zaatakowali parę, dotkliwie ją bijąc, a podczas ataku śmiertelnie ranili Kitengę nożami, powiedział Nabirye, dodając, że później zabrali ją i zostawili w pobliżu domu, co pozwoliło jej przeżyć.
Czytaj więcej – morningstarnews
KRYTYCZNA SYTUACJA RODZIN Z FABRYK CEGIEŁ
KRYTYCZNA SYTUACJA CHRZEŚCIJAŃSKICH NIEWOLNIKÓW Z FABRYK CEGIEŁ!
Zwracamy się do Was o pomoc dla 16. chrześcijańskich rodzin niewolników z fabryk cegieł w Fajsalabad, które ostatnie paczki żywnościowe otrzymały od nas w grudniu. Wasza pomoc umożliwiła nam wtedy również zakup odzieży dla wszystkich dzieci z tych rodzin. Dzięki temu mogliśmy tej zimy wspólnie przyczynić się do chociaż małej poprawy warunków życia naszych skrajnie ubogich Braci i Sióstr z Pakistanu, za co są oni nam ogromnie wdzięczni, pamiętając w swoich modlitwach o tych, których serca są otwarte, by pomagać.
Niestety, od czterech miesięcy nie otrzymali oni żadnej pomocy żywnościowej, ponieważ 14. innych rodzin z fabryk cegieł również było w pilnej potrzebie i nasza pomoc trafiła do tamtych. W konsekwencji ponownie cierpią głód. Nasi koordynatorzy Razia i Naeem przysłali nam aktualne zdjęcia tych rodzin, które po raz kolejny pilnie potrzebują pomocy. Te 16. chrześcijańskich rodzin, w tym ok. 40 dzieci w różnym wieku, mieszka i pracuje w dwóch fabrykach cegieł.
Tragiczne jest to, że nawet malutkie dzieci w wieku 5-6 lat pracują bardzo ciężko przy wyrobie cegieł, nie mając żadnych perspektyw na lepsze jutro na skutek całkowitego pozbawienia możliwości jakiejkolwiek edukacji, co dałoby im szanse na rozwój i w przyszłości lepszą pracę. Niestety, ich chrześcijańscy rodzice, którzy bardzo pragną jak najlepszego losu dla swoich dzieci, na dzień dzisiejszy nie mogą zaspokoić nawet ich podstawowych potrzeb, takich jak żywność, ubrania czy lekarstwa. Rodziny z fabryk cegieł są wycieńczone, niedożywione, schorowane, pozbawione nadziei na odmianę losu. Służba duchowa wśród nich jest wyjątkowo ciężka i niewdzięczna, ale też bardzo potrzebna, gdyż wnosi choć odrobinę światła w życie tych ludzi.
Działający w Pakistanie system niewolnictwa pozwala na to, że w razie zadłużenia jednego z rodziców i niemożliwości spłaty swojego długu w terminie, cała rodzina trafia do niewoli, gdzie wszyscy – nawet malutkie dzieci – muszą ciężko pracować, stając się własnością właściciela jednej z licznych fabryk cegieł. Najgorsze jest to, że najczęstszym powodem zadłużania się chrześcijan jest zaciąganie pożyczek na leczenie, ponieważ wszelka opieka zdrowotna w Pakistanie jest płatna. Zatem gdy rodzina ma chore dziecko, które potrzebuje pobytu w szpitalu lub żona musi udać się do szpitala z powodu konieczności na przykład cesarskiego cięcia, mąż często nie ma innego wyboru niż zaciągnąć pożyczkę na skutek której stają się niewolnikami. Umowa z właścicielem fabryki jest tak skonstruowana, że rodzina nigdy nie jest w stanie odpracować długu, nawet jeżeli jest on niewielki. Za swoją pracę otrzymują niewielką ilość jedzenia, niezbędną do przetrwania, a część pieniędzy właściciel fabryki potrąca im za mieszkanie. Jeżeli ktoś z rodziny zachoruje, właściciel fabryki może zawołać lekarza, ale koszty leczenia dolicza rodzinie do długu. W ten sposób jeżeli chociaż małą część długu rodzinie udaje się odpracować, to na skutek konieczności leczenia czy przestoju w fabryce z powodu na przykład deszczu czy smogu – dług znowu rośnie.
Dlatego w tej sytuacji w imieniu naszych potrzebujących Braci i Sióstr z Pakistanu zwracamy się z prośbą zarówno o wsparcie finansowe umożliwiające zakup żywności, jak i o modlitwy za rodziny niewolników z Pakistanu.
„Rozdawaj swój chleb w obfitości, a po wielu dniach odnajdziesz go”
(Księga Kaznodziei Salomona 11,1).
„Albowiem kto by napoił was kubkiem wody w imię tego, że należycie do Chrystusa, zaprawdę powiadam wam, nie straci zapłaty swojej”
(Ewangelia Marka 9,41).
Wszystkie osoby pragnące pomóc poprzez naszą Fundację prosimy o wpłaty na konto z dopiskiem „Pomoc dla rodzin z fabryk cegieł”
| DAROWIZNA 50 ZŁ |
| DAROWIZNA 100 ZŁ | DAROWIZNA 200 ZŁ | DAROWIZNA 500 ZŁ |













