Od czasu, gdy w czerwcu 2025 roku podjęła decyzję o pójściu za Jezusem, 15-letnia Hindus Mikaa’el straciła edukację i komfort domu. Może nawet stracić życie.
Urodzona w muzułmańskiej rodzinie w Haroji Wado, niedaleko granicy Etiopii z Sudanem, Mikaa’el żyje obecnie w ciągłym niebezpieczeństwie ze strony rodziny i społeczności. Chociaż chrześcijanie w Etiopii praktykują religię swobodnie i otwarcie, chrześcijanie nawróceni z islamu w regionach o muzułmańskiej większości często spotykają się z przemocą , a nawet groźbami śmierci.
„Kiedy moja rodzina dowiedziała się, że postanowiłam pójść za Jezusem, wszystko zwróciło się przeciwko mnie; stali się bardzo wrogo nastawieni” – wspominała. „Mówili, że przyniosłam wstyd rodzinie; inni mówili, że zdradziłam rodzinę i społeczność. Ostrzegali mnie, że zginę, jeśli nie wrócę do islamu”.
Prześladowania wkrótce stały się zagrożeniem dla jej życia. Podobno w pobliżu jej domu w Dambi Dollo pojawili się uzbrojeni mężczyźni, którzy planowali ją zabić. Z powodu gróźb została zmuszona do opuszczenia szkoły we wrześniu 2025 roku, będąc jeszcze w piątej klasie.
„Żyję w strachu każdego dnia” – powiedział Mikaa’el. „Nie mogę spać spokojnie, bo myślę o tym, czy ktoś mnie zaatakuje. Czasami czuję się uwięziona, bo nie ma dla mnie bezpiecznego miejsca. Uwielbiałam chodzić do szkoły i chciałam kontynuować naukę, aby mieć lepszą przyszłość. Ale groźby stały się poważne i musiałam przerwać naukę”.
Mimo strachu Mikaa’el powiedziała, że nie zamierza wyprzeć się Jezusa, byleby zadowolić kogokolwiek, nawet jeśli miałoby to oznaczać utratę rodziny lub życia.
„Wiem, że podążanie za Chrystusem przyniosło mi cierpienie, ale nie mogę się wycofać” – powiedziała. „Jezus dał mi nadzieję, nawet gdy czuję się samotna. Modlę się każdego dnia, aby Bóg mnie chronił. Nigdy nie myślałam, że moja rodzina będzie mnie nienawidzić z powodu mojej wiary. Czasami płaczę i czuję się samotna, zwłaszcza po tym, jak straciłam wsparcie rodziny. Ale nadal wierzę, że Bóg jest ze mną, nawet w tym cierpieniu”.
Źródło – icc
KONIECZNA OPERACJA OJCA MAŁYCH DZIECI!
Sabir (29 l), chrześcijanin z Pakistanu, od siedmiu lat choruje na kamicę nerkową. Po trzech latach zmagania się z chorobą pożyczył pieniądze na operację od właściciela fabryki cegieł i tym samym razem z rodziną trafił do niewoli. Sabir ma dwie córeczki w wieku 6 i 3 latka oraz 4-letniego synka.
Sytuacja rodziny ostatnio stała się jeszcze trudniejsza, ponieważ Sabir znowu zachorował i nie jest w stanie pracować. Ponownie pożyczył pieniądze od właściciela fabryki na badanie USG i leki. Badanie wykazało kamień w prawej nerce o wielkości 1,4 cm (wynik badania w załączeniu). Bóle są tak silne, że momentami Sabir traci przytomność. Lekarz zalecił ponowną operację, ale rodzina nie ma żadnych środków finansowych.
W tej sytuacji w imieniu Sabira, jego żony i dzieci, a także koordynatorów Duszpasterstwa Dobrego Pasterza w Pendżabie, mających pod duchową opieką tę rodzinę, prosimy zarówno o modlitwy za tę rodzinę, jak i o pomoc finansową na wszelkie opłaty związane z operacją, pobytem w szpitalu i dalszym leczeniem.
„A ten, który daje ziarno siewcy i chleb na pokarm, da i pomnoży zasiew wasz, i przysporzy owoców sprawiedliwości waszej”
(II List do Koryntian 9,10).
Zapraszamy osoby pragnące udzielić wsparcia poprzez naszą Fundację „FILEO” do wpłat na konto z dopiskiem „Pomoc dla Sabira”
| DAROWIZNA 50 ZŁ |
| DAROWIZNA 100 ZŁ | DAROWIZNA 200 ZŁ | DAROWIZNA 500 ZŁ |
NUMER KONTA FUNDACJA “FILEO” KRS 0000705635
Zachęcamy też o dokonywanie wpłat za pomocą zrzutki utworzonej na ten cel oraz poprzez naszą stronę internetową:
PayPal: biuro@fundacja-fileo.pl
Patronite: https://patronite.pl/fileo



