W raporcie o bestialstwach Islamskiego Państwa w Iraku ONZ oskarża radykałów o zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Szokuje liczba opisanych zbrodni.

„Czystki etniczne, egzekucje i mordowanie cywilów, porwania, gwałty, przemoc fizyczna i seksualna, przymusowa rekrutacja dzieci, niszczenie miejsc kultury i religijnego kultu, pozbawianie wszelkich podstawowych praw” – wyliczają autorzy.

Zawarte w raporcie informacje pochodzą z rozmów ze świadkami, głównie w Irbilu i Dohuku, gdzie tysiące mieszkańców uciekło przed ofensywą islamistów.

Autorzy wyliczają, że w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2014 r. w Iraku zginęło co najmniej 8,5 tys. osób, a blisko dwa razy więcej zostało rannych. Prawie 1,8 mln osób musiało uciekać z domu. Połowa ofiar przypada na ostatnie dwa miesiące, czyli po obwieszczeniu przez przywódcę syryjskich i irackich dżihadystów Abu Bakra al-Bagdadiego utworzenia kalifatu na terenach zachodniego Iraku i wschodniej Syrii.

Kobiety mają metki z cenami

Raport przypomina o koszmarnym losie kobiet i dziewcząt pod rządami radykałów. Kiedy na początku sierpnia wtargnęli do wiosek jazydów w rejonie góry Sindżar na północy kraju, uprowadzono tysiące miejscowych kobiet i dziewczynek. Część trafiła do więzienia w Mosulu, setki zamknięto w starożytnej cytadeli w mieście Tal Afar na północy kraju. W sumie raport dokumentuje porwanie co najmniej 2,5 tys. kobiet i dzieci z regionu Sindżar, Tal Afar, Niniwa i Szirkan.

„Najczęściej zostają oddane bojownikom Islamskiego Państwa na żony albo są przemycane i sprzedawane w Mosulu czy w syryjskiej Rakce” – alarmują autorzy. Powstają nawet specjalne bazary, na których porwane kobiety są sprzedawane, jak ten w dzielnicy Al-Kuds w Mosulu. „Kobiety i dziewczynki mają na sobie metki z cenami, a potencjalni kupcy mogą te ceny negocjować. Kupują głównie miejscowi młodzi ludzie – dla nich to zachęta do wstępowania w szeregi islamistów” – czytamy w raporcie.

Radykałowie mordują też kobiety sukcesu – prawniczki, lekarki, polityczki. Pod koniec lipca zabili dwie kandydatki do parlamentu z prowincji Niniwa.

Rzucają się z dziećmi w przepaść

Autorzy raportu przypominają o wielkiej ucieczce jazydów z okolic góry Sindżar z początku sierpnia, kiedy dziesiątki tysięcy ludzi uciekło przed islamistami w góry, gdzie nie mieli jedzenia, wody, ani schronienia przed upałem. Cytowani w raporcie świadkowie opowiadają, że schodząc z gór, widzieli ciała co najmniej dwustu dzieci, które zmarły po drodze z wycieńczenia. Inni opowiadają o zdesperowanych kobietach, które – żeby oszczędzić dzieciom powolnego umierania – rzucały się z nimi w przepaść.

Raport opowiada też o stosowanych na terenie kalifatu okrutnych, rodem ze średniowiecza, metodach wymierzania sprawiedliwości – publicznym kamienowaniu za zdradę czy pozamałżeński seks.

Autorzy zauważają, że kampania Islamskiego Państwa nosi wszelkie znamiona czystek etnicznych. W zajmowanych przez radykałów na początku sierpnia wioskach jazydów mężczyźni byli wypędzani na obrzeża wsi, gdzie byli zabijani i wrzucani do masowych grobów. W Mosulu w połowie lipca grupy bojowników oznaczały domy miejscowych chrześcijan arabską literą „nun”, od słowa „nazara”, oznaczającego chrześcijan. Domy szyitów oznaczano literą „ra”, jak „rafida” – to pogardliwe określenie, jakim islamscy radykałowie nazywają szyitów.

czytaj dalej – tutaj


To najgorszy czas dla Sudańczyków-75 proc. dzieci jest zagrożonych śmiercią z głodu



Tylko 40% populacji ma dostęp do czystej wody pitnej. Inwestycje w tym obszarze mają kluczowe znaczenie dla poprawy zdrowia dzieci. Zanieczyszczona woda jest jedną z głównych przyczyn rozprzestrzeniania się chorób.

Dzieci mogą umrzeć z głodu szybciej niż dorośli. Z drugiej strony dziecko łatwiej można uratować od śmierci, jeśli tylko będzie miało dostęp do odpowiedniego, specjalistycznego żywienia – uwrażliwia dr Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Prawie 2 miliony osób ze strachu opuściło swoje domy, szukając schronienia w buszu lub poza granicami kraju.

Długotrwały konflikt i kryzys gospodarczy spowodował gigantyczny wzrost cen żywności. Większości mieszkańców po prostu na nie nie stać,  brakuje wszystkiego, wody, żywności, leków. W dwóch regionach ogłoszony został stan klęski głodowej. Szczególnie narażone są dzieci, według szefa biura UNICEF, ponad 250 tys. dzieci w całym kraju jest poważnie niedożywionych – kilkuletnie dzieci ważą tyle, co niemowlęta. Tu pomoc musi być udzielona natychmiastowo, inaczej dzieciom grozi śmierć.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

– Przedłużanie obostrzeń może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.

Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami ponieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

Prawie półtora miliona dzieci w czterech afrykańskich krajach jest zagrożonych głodem. Ogłosiły to wyspecjalizowane organizacje Narodów Zjednoczonych ONZ, w tym agencja spraw dzieci, UNICEF. Te cztery kraje to Somalia, Jemen, Sudan Południowy i północne rejony Nigerii.

Justin Forsyth z UNICEF mówi BBC, że że wiele dzieci w tych państwach jest zmuszonych jeść liście i korzenie, choć na świecie wystarczyłoby żywności, by je wykarmić.

„Te sytuacje są wywołane działaniami człowieka. To głównie konflikty i wojny, tak jest w Sudanie Południowym.

Miejsca, w których dzieci umierają są odcięte od dostaw żywności w wyniku walk” – powiedział Justin Forsyth. W ogarniętej walkami Somalii dodatkowym czynnikiem, zwiększającym głód, jest susza.

Według ONZ głoduje tam sto tysięcy ludzi, a liczba niedożywionych sięga prawie pięciu milionów.



Polska Akcja Humanitarna:

Rekordowo wysoka liczba osób zagrożonych głodem w Sudanie Południowym. Przez konflikt zbrojny, powodzie i skutki pandemii w tym najmłodszym państwie Afryki 6,5 mln ludzi nie ma wystarczającej ilości jedzenia. Tponad połowa ludności!  

 Apelujemy o wsparcie dla mieszkańców Sudanu Południowego – w 6 regionach ogłoszono już klęskę głodu.   

Problemy z dostępem do żywności w Sudanie Południowym trwają od czasu uzyskania niepodległości w 2011 r., ale nigdy wcześnie nie były tak ciężkie. Toczący się od 2013 r. konflikt zbrojny doprowadził do śmierci setek tysięcy osób, a miliony musiały uciekać, porzucając swoje domy i uprawy. Jednak zeszły rok był wyjątkowo dramatyczny, bo przez zmiany klimatu kraj spustoszyły niszczycielskie powodzie o niespotykanej wcześniej skali. Szacuje się, że przez żywioł ucierpiał ponad milion osób.  

Fala niszczyła wszystko na swojej drodzezmuszając ludzi do ucieczki, zatapiając pola i zabijając zwierzęta gospodarskie. Stojąca woda przez wiele miesięcy uniemożliwiała produkowanie żywności i pogłębiała głód.  

Sytuację dodatkowo pogorszyły skutki pandemii koronawirusaMasowe bezrobocie, przerwane łańcuchy dostaw, problemy z dostępnością żywności na rynku i wzrost jej cen sprawiły, że dla wielu osób zdobycie czegokolwiek do jedzenia stało się wręcz niemożliwe.   

 W Sudanie Południowym życie i zdrowie dwóch milionów osób zostało zagrożone. Nie możemy zostawić ich bez pomocy! 


Darowizna

FUNDACJA-FILEO   KRS 0000705635
Tytuł przelewu:
„Prześladowany Kościół-Sudan Południowy”

BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Rachunek w złotówkach (PLN):
PL 30 1020 2791 0000 7902 0269 1947

Rachunek w dolarach amerykańskich (us dollars)
PL 46 1020 2791 0000 7502 0309 5569

Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: