Władze Erytrei aresztowały 15 chrześcijan podczas nalotów na ich domy w stolicy Asmarze.

Pojemnik transportowy podobny do tych, w których więziono erytrejskich chrześcijan

Wszyscy byli wcześniej więzieni za wiarę – niektórzy nawet na 16 lat.

Podczas wcześniejszego nalotu policja aresztowała dwóch starszych pastorów.

Ta ostatnia fala aresztowań odrzuca wszelkie perspektywy złagodzenia polityki wobec chrześcijańskich więźniów w Erytrei po tym, jak wielu z nich zostało niedawno zwolnionych.

Dyktatura wschodnioafrykańska zamknęła większość swoich kościołów w 2002 roku, często zatrzymując chrześcijan w nieskończoność w trudnych warunkach. Niektórzy zostali zapakowani do kontenerów transportowych w upale pustyni i torturowani, aby zmusić ich do wyrzeczenia się wiary.

Te ostatnie aresztowania dotknęły mężczyzn i kobiety w wieku od późnych 20 do 60 lat, którzy byli członkami różnych kościołów. Niektórzy odsiedziały już 16 lat za kratkami.  

Większość z nich odbyła już wyroki od pięciu do sześciu lat. Zostali zwolnieni zeszłego lata, ale ponownie aresztowani po odkryciu listy kontaktów chrześcijańskich.

Wszyscy zostali zabrani do więzienia o zaostrzonym rygorze Mai Serwa w stolicy.

Pastorzy w podeszłym wieku

W lipcu władze ponownie aresztowały dwóch starszych pastorów, Girmay Araia i Samuela Gebrewleldiego.

Obaj mają 70 lat i są przywódcami Kościoła Pełnej Ewangelii w Erytrei. Nie podano powodu ich aresztowania. Są przetrzymywani w Drugim Komisariacie Policji Asmary.

Szacuje się, że obecnie w Erytrei przebywa około 160 chrześcijańskich więźniów.

Brytyjska firma Release International wspiera chrześcijańskich uchodźców z Erytrei. „W zeszłym roku było wiele dobrych wiadomości, kiedy niektórzy chrześcijanie zostali uwolnieni” – mówi partner programu Release, dr Berhane Asmelash. „Żyjemy w nadziei, ale rząd musi jeszcze zmienić swoją politykę. Byliśmy tu już wcześniej.

Wielu chrześcijan uciekło z kraju, często do sąsiedniej Etiopii. Ostatnio setki ludzi są zagrożone konfliktem między siłami Tigrayan i walczącymi z nimi żołnierzami z Etiopii i Erytrei.

Konflikt w Tigraye groził ogarnięciem dwóch obozów uchodźców, Mai-Aini i Adi Harush. Po jednej stronie obozów most Tekeze został zniszczony, odcinając uchodźców od zaopatrzenia, podczas gdy po drugiej stronie zbliżały się wojujące frakcje.

Spośród 23 000 uchodźców w obozach około 500 to chrześcijanie. Wielu szukało sposobów ucieczki, ucieczki przed narastającym głodem i zbliżającym się konfliktem.

Ale siły Tigrayan zdołały zająć teren i przesunąć linię frontu 100 km dalej na południe. Uchodźcy mogli pozostać w obozach, a zapasy żywności zostały przywrócone.

Prasa-gangi

Obserwatorzy obawiają się, że wojna w Etiopii pogorszy warunki w sąsiedniej Erytrei. Istnieją doniesienia, że ​​żołnierze chodzili od drzwi do drzwi, aby wcisnąć gang młodych mężczyzn do wojska. Mówi się, że wielu z tych przymusowych poborowych jest nieletnich.

Istnieją obawy, że rozszerzający się konflikt może jeszcze bardziej zdestabilizować Erytreę, autorytarną dyktaturę często określaną jako Korea Północna Afryki.

„Proszę się modlić o uwolnienie tych chrześcijańskich więźniów i ich rodzin, które będą się o nich martwić” – powiedział partner Release International, dr Berhane Asmelash. „Módlcie się także o zmianę polityki rządu”.

Erytrea zdelegalizowała większość religii w 2002 roku, kiedy rząd zakazał wszelkich wyznań innych niż prawosławny, katolicki, ewangelicko-luterański i sunnicki.

źródło: releaseinternational


O tym jak echa głodu nie milkną



Długotrwały konflikt i kryzys gospodarczy spowodował gigantyczny wzrost cen żywności. Większości mieszkańców po prostu na nie nie stać, brakuje wszystkiego, wody, żywności, leków. W dwóch regionach ogłoszony został stan klęski głodowej. Szczególnie narażone są dzieci, według szefa biura UNICEF, ponad 250 tys. dzieci w całym kraju jest poważnie niedożywionych – kilkuletnie dzieci ważą tyle, co niemowlęta. Tu pomoc musi być udzielona natychmiastowo, inaczej dzieciom grozi śmierć.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

– Przedłużanie obostrzeń może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.

Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami się podnieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

Prawie półtora miliona dzieci w czterech afrykańskich krajach jest zagrożonych głodem. Ogłosiły to wyspecjalizowane organizacje Narodów Zjednoczonych ONZ, w tym agencja spraw dzieci, UNICEF. Te cztery kraje to Somalia, Jemen, Sudan Południowy i północne rejony Nigerii.

Justin Forsyth z UNICEF mówi BBC, że że wiele dzieci w tych państwach jest zmuszonych jeść liście i korzenie, choć na świecie wystarczyłoby żywności, by je wykarmić.



„Te sytuacje są wywołane działaniami człowieka. To głównie konflikty i wojny, tak jest w Sudanie Południowym.

Miejsca, w których dzieci umierają są odcięte od dostaw żywności w wyniku walk” – powiedział Justin Forsyth. W ogarniętej walkami Somalii dodatkowym czynnikiem, zwiększającym głód, jest susza.

Według ONZ głoduje tam sto tysięcy ludzi, a liczba niedożywionych sięga prawie pięciu milionów.

Klęska głodu zagraża mieszkańcom Sudanu Południowego, gdzie w lutym tego roku ogłoszono ją – po raz pierwszy od 6 lat – w dwóch okręgach stanu Unity.
Głównym problemem w Unity – mówi Jackson Mungoni z misji PAH w Sudanie Południowym – jest to, że od długiego czasu toczą się tam walki. Ludzie, uciekając przed walkami, zostają bez niczego – tracą miejsce zamieszkania, uprawy, wszelkie środki do życia. Często kilkadziesiąt osób dzieli jeden garnek. Jeśli nie uda się złowić ryb – a mało kto ma wędkę – do garnka trafiają liście drzew i lilie czy hiacynt wodny.

Aktualna sytuacja Sudanu Południowego w kontekście głodu i niedożywienia

Sześć i pół miliona osób jest zagrożonych głodem w Sudanie Południowym, to jest ponad połowa mieszkańców tego kraju. Wśród tych osób jest około miliona dzieci. – Dzieciom grozi nie tylko głód. Są narażone także na choroby i przemoc fizyczną oraz seksualną!

Na liście celów rozwojowych ONZ znalazła się likwidacja głodu na świecie do 2030 roku.

Te osoby albo głodują, albo są zagrożone głodem, albo cierpią na niedożywienie. A w ciągu kilku najbliższych miesięcy ta liczba może się zwiększyć o kolejny milion.



Wydaje nam się, że Sudan Południowy jest bardzo odległy i egzotyczny. Czasem czytam na forach internetowych, że zajmowanie się tym tematem to zawracanie głowy, bo przecież mamy swoje problemy, a to kraj, którego nawet dobrze nie potrafimy zlokalizować na mapie.

Blisko milion osób ucierpiało przez powodzie, które miały miejsce w zeszłym 2020 roku w Sudanie Południowym.

To była fala, która niszczyła wszystko, co napotkała na swojej drodze. Zalewała pola, zginęło mnóstwo zwierząt gospodarskich. Ta woda nadal tam stoi. Ludzie nie mogą wrócić do pracy i produkcji żywności. To był szok dla kraju.

Według najnowszych prognoz organizacji Save The Children w 2020 roku w całym kraju głodowało więcej niż milion dzieci.

Sudan Południowy to jedno z najtrudniejszych dla dzieci miejsc do życia. Jest taki specjalny wskaźnik, który pokazuje, na ile dany kraj jest przyjazny do życia dla dziecka i Sudan Południowy znajduje się na 184. pozycji na 196 państw. To, co grozi przede wszystkim dzieciom to głód, choroby i przemoc. Milion dzieci w tej chwili może umrzeć z powodu niedożywienia i chorób. 

Organizm niedożywiony jest bardziej podatny na choroby. W klimacie tropikalnym bardzo trudno jest zachować odpowiednią higienę, tym bardziej, że środowisko aż roi się od patogenów i co drugie dziecko regularnie cierpi na gorączki, na malarie, na biegunki. Bardzo wiele z tych dzieci umiera. 75 proc. zgonów dzieci następuje w wyniku chorób, którym można zapobiegać, czyli jeśli są szczepienia, jeśli jest dostępna służba zdrowia, jeśli dostępne są leki. A z tym jest bardzo trudno.

Przypominamy o obywatelach i obywatelkach tego kraju, zwłaszcza tych najmłodszych, apelując o konkretną dla nich pomoc.

  • 9 lipca 2011 r. Sudan Południowy po dekadach przemocy i konfliktów ogłosił niepodległość jako najmłodszy naród na świecie
  • Brutalny konflikt wybuchł pod koniec 2013 roku. Ponad 2,2 miliona ludzi zostało zmuszonych do ucieczki, głównie do krajów regionu: Etiopii, Sudanu i Ugandy.  Kolejne 1,6 mln uciekało w obrębie kraju
  • Dziś obywatele Sudanu Południowego są dziś jedną z 5 najliczniejszych na świecie społeczności, którzy są uchodźcami (obok Syrii czy Afganistanu)
  • To także  jeden z krajów w najgorszej sytuacji żywnościowej na globie (brak bezpieczeństwa żywnościowego dotyczy 60% populacji)
Głód jest męczący i poniżający.

Co możemy zrobić, aby pomóc?

Na naszej stronie internetowej dostępna jest zbiórka. Dzięki zebranym środkom możemy rozszerzyć działania pomocowe w Sudanie Południowym i dotrzeć do większej liczby osób zagrożonych głodem. Najłatwiej i najefektywniej jest przekazywać organizacjom pomocowym środki finansowe, dzięki czemu jesteśmy w stanie kupić na miejscu sprzęt i towary.

South Sudan Refugees

W Sudanie Południowym życie i zdrowie milionów osób zostało zagrożone.

Nie możemy zostawić ich bez pomocy!


Darowizna

Numer konta
FUNDACJA “FILEO” KRS 0000705635
Tytuł przelewu: „Prześladowany Kościół – Sudan Południowy”

BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Rachunek w złotówkach (PLN):
PL 30 1020 2791 0000 7902 0269 1947

Rachunek w walucie zagranicznej
PL 46 1020 2791 0000 7502 0309 5569

Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: