Udajj Husajn. Syn irackiego dyktatora był nieludzkim sadystą, gwałcicielem i mordercą. Był prawdziwą seksualną bestią.

“Nigdy nie widziałem kogoś równie okrutnego”

Khaled Jassem, wieloletni redaktor naczelny gazety sportowej należącej do Udajja, stwierdził wręcz: “Nigdy nie widziałem kogoś równie okrutnego”. I wcale nie przesadzał. Jak podkreśla Khattar Abou Diab w książce “Dzieci dyktatorów“:

“Udajj przywrócił do życia średniowieczne praktyki, między innymi przerażającą falakę. Z powodu najmniejszej pomyłki syn dyktatora skazuje swoich współpracowników na wspomniane tortury polegające na uderzaniu kijem w podeszwy stóp leżącej ofiary”.

Była to wyjątkowo bolesna i okrutna kara, a poddany jej człowiek przez wiele kolejnych dni nie mógł zrobić nawet kroku. Udajj po prostu uwielbiał się przyglądać, jak znęcano się nad kolejnymi nieszczęśnikami. Kiedy zaś nie mógł wziąć udziału w kaźni, musiał chociaż przez telefon posłuchać jęków ofiary.

Nawet rodzina nie była bezpieczna

Diane Ducret w książce “Kobiety dyktatorów 2” przytacza historię z sierpnia 1995 roku, kiedy podczas orgii na prywatnym jachcie “[…] jeden z przyrodnich braci Saddama, Watban, zaczyna dość ryzykownie małpować bratanka, karykaturalnie podkreślając jego wydatną szczękę i wadę wymowy. Chwilę później między dwoma dygnitarzami wybucha strzelanina, której próbują zapobiec ochroniarze obu stron. Watban – minister spraw wewnętrznych – odnosi ciężkie obrażenia i traci nogę”.

Afera skończyła się tym, że ojciec spalił za karę jeden z garaży Udajja. Z dymem poszło około dwudzieścia jego ukochanych samochodów sportowych.

Notoryczny gwałciciel

Oczywiście nie tylko mężczyźni drżeli na widok pijaka-psychopaty. Zwyrodnialec był również prawdziwą seksualną bestią. W jego łóżku lądowała każda kobieta, która wpadła mu w oko. Jeśli któraś się opierała, czekał ją brutalny gwałt. Udajj nie oszczędził nawet nastoletniej Elizabeth, córki jednej z kochanek Saddama.

W 1996 roku rodzina którejś z licznych ofiar syna dyktatora postanowiła się zemścić. W samym sercu Bagdadu dosięgło go siedem kul. Udajj dosłownie o włos uniknął śmierci.

Musiał minąć rok, zanim znów pojawił się w miejscu publicznym. Po zamachu pozostała mu bolesna pamiątka – do końca życia utykał. Po raz kolejny nie wyciągnął żadnych wniosków z zaistniałej sytuacji. Jak czytamy w “Dzieciach dyktatorów”: “zamach ten wzmocni jeszcze zapamiętałość, z jaką Udajj odda się przemocy”.

źródło: wielkahistoria.pl

Rafał Kuzak – historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek “Przedwojenna Polska w liczbach” oraz “Wielka Księga Armii Krajowej”.


Biskup Edward Hiiboro Kussala: Błagam, nie zostawiajcie nas samych!

South Sudan Refugees

Prawie 2 miliony osób ze strachu opuściło swoje domy, szukając schronienia w buszu lub poza granicami kraju.

Długotrwały konflikt i kryzys gospodarczy spowodował gigantyczny wzrost cen żywności. Większości mieszkańców po prostu na nie nie stać, brakuje wszystkiego, wody, żywności, leków. W dwóch regionach ogłoszony został stan klęski głodowej. Szczególnie narażone są dzieci, według szefa biura UNICEF, ponad 250 tys. dzieci w całym kraju jest poważnie niedożywionych – kilkuletnie dzieci ważą tyle, co niemowlęta. Tu pomoc musi być udzielona natychmiastowo, inaczej dzieciom grozi śmierć.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

– Przedłużanie obostrzeń może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.

Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami się podnieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

Prawie półtora miliona dzieci w czterech afrykańskich krajach jest zagrożonych głodem. Ogłosiły to wyspecjalizowane organizacje Narodów Zjednoczonych ONZ, w tym agencja spraw dzieci, UNICEF. Te cztery kraje to Somalia, Jemen, Sudan Południowy i północne rejony Nigerii.

South Sudan Refugees

Justin Forsyth z UNICEF mówi BBC, że że wiele dzieci w tych państwach jest zmuszonych jeść liście i korzenie, choć na świecie wystarczyłoby żywności, by je wykarmić.

„Te sytuacje są wywołane działaniami człowieka. To głównie konflikty i wojny, tak jest w Sudanie Południowym.

Miejsca, w których dzieci umierają są odcięte od dostaw żywności w wyniku walk” – powiedział Justin Forsyth. W ogarniętej walkami Somalii dodatkowym czynnikiem, zwiększającym głód, jest susza.

Według ONZ głoduje tam sto tysięcy ludzi, a liczba niedożywionych sięga prawie pięciu milionów.

Klęska głodu zagraża mieszkańcom Sudanu Południowego, gdzie w lutym tego roku ogłoszono ją – po raz pierwszy od 6 lat – w dwóch okręgach stanu Unity.
Głównym problemem w Unity – mówi Jackson Mungoni z misji PAH w Sudanie Południowym – jest to, że od długiego czasu toczą się tam walki. Ludzie, uciekając przed walkami, zostają bez niczego – tracą miejsce zamieszkania, uprawy, wszelkie środki do życia. Często kilkadziesiąt osób dzieli jeden garnek. Jeśli nie uda się złowić ryb – a mało kto ma wędkę – do garnka trafiają liście drzew i lilie czy hiacynt wodny.

Dziecko z sudańskich gór Nuba wykazuje oznaki poważnego niedożywienia w ośrodku żywieniowym w obozie dla uchodźców Yida w Sudanie Południowym.

Polska Akcja Humanitarna, która od 10 lat prowadzi w Sudanie Południowym stałą misję, rozpoczyna działania w stanie Unity. We współpracy z innymi organizacjami w kompleksowy sposób odpowiada na najpilniejsze potrzeby mieszkańców stanu, zapewniając potrzebującym dostęp do czystej wody, jedzenia i schronienia. Działania PAH skupiają się na stworzeniu mieszkańcom Unity warunków do samodzielnej egzystencji – stąd m.in. dystrybucja nasion i narzędzi do uprawy roli oraz połowu ryb.
Prognozy wskazują, że kryzys żywnościowy w Sudanie Południowym osiągnie szczyt między majem a lipcem.

Więcej informacji – Sudan Południowy

Darowizna

Numer konta
FUNDACJA “FILEO” KRS 0000705635
Tytuł przelewu: „Prześladowany Kościół – Sudan Południowy”

BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Rachunek w złotówkach (PLN):
PL 30 1020 2791 0000 7902 0269 1947

Rachunek w walucie zagranicznej
PL 46 1020 2791 0000 7502 0309 5569

Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: