Save James: Ojciec walczy, aby uratować 9-letniego syna przed przymusową zmianą płci

Fot. twitter.com/HelpSaveJames

Save James (ang. ocalić Jamesa) to akcja dotycząca Jamesa Youngera, chłopca, którego mama uważa, że jest on dziewczynką i narzuca zmianę płci. Jeff Younger, ojciec Jamesa, przez swój sprzeciw wobec kastracji syna ma obecnie zakaz wypowiadania się w obronie syna i w jakichkolwiek kwestiach politycznych. Postanowił jednak zignorować sąd i uchronić swoje dziecko przed nieodwracalną operacją, nawet jeśli miałoby to doprowadzić do jego aresztowania.

Historię rodziny obszernie opisywał portal LifeSiteNews. John-Henry Westen w swoim programie rozmawiał z Jeffem Youngerem o aktualnej sytuacji jego i syna, o prawdziwych zagrożeniach związanych z operacjami zmiany płci i innymi metodami „tranzycji”. Jeff dzielił się też źródłami jego motywacji, by mówić o tym głośno, pomimo możliwych konsekwencji.

Obecnie, mimo że dzieli on prawa rodzicielskie do opieki nad Jamesem w proporcji 50/50, co pozwoliło mu zatrzymać chemiczną kastrację syna, była żona Jeffa złożyła niedawno pozew o „przyznanie jej pełnych praw rodzicielskich oraz o wyłączne podejmowanie decyzji medycznych i psychologicznych”.

Jeffowi grozi również kara więzienia z powodu zakazu zbliżania się, który według niego został celowo wprowadzony, aby powstrzymać go od pomocy w uchwaleniu w Teksasie ustawy zakazującej operacji zmiany płci u nieletnich.

[Nakaz sądu] zabrania mi wypowiadania się na wszelkie tematy polityczne. I nie wolno mi nawet powiedzieć, czy mój syn jest chłopcem czy dziewczynką – powiedział Jeff Younger w wywiadzie dla LifeSiteNews.

U Jamesa stwierdzono „dysforię płciową” po godzinnej wizycie u pediatry i trwającej pół godziny sesji u psychologa. Jak mówi jego ojciec, James bardzo lubi trenować boks, ale ma też artystyczną duszę. Jego trener boksu chce zacząć przygotowywać chłopca do poważnych zawodów, jednak nie mogą zacząć treningów z obawy, jak zachowa się matka.

Historia Jamesa Youngera

Kiedy James Younger miał zaledwie 3 lata, powiedział swojemu tacie: „Mama mówi, że jestem dziewczynką”. Kiedy jego mama zapisała Jamesa do przedszkola, zapisała go jako „Lunę”. Od tego czasu James uczęszcza do szkoły jako dziewczynka, mimo że powiedział swojemu tacie, że jest chłopcem. Tak jak jego brat bliźniak Jude.

W wieku około 7 lat, dokumentacja medyczna wskazywała, że James został skierowany do terapeuty płci w celu przeprowadzenia chemicznej transformacji.

Jestem tylko tatą chroniącym syna (…) i myślę, że to jest to, co zrobiłby każdy ojciec w mojej sytuacji, który kocha swoje dzieci – wyznał Jeff.

Jeff opowiedział później o procesie z 2019 roku, w którym wzięli udział psychologowie, którzy pracowali w klinice przeprowadzającą zmiany płci w latach 90. Zeznali, że po 4 latach zamknęli klinikę, gdyż z badań wynikało, że te „terapie” są bardzo szkodliwe dla pacjentów.

Uznali mojego syna za dziewczynkę, używa żeńskich zaimków, używa fałszywego imienia dziewczynki i wmówili mu, że jest dziewczynką – Jeff opowiada z wielkim żalem o działaniach sądu oraz szkoły.

Jeff Young oraz matka Jamesa są w trakcie walki sądowej o prawo do opieki i decydowania o synu. Mężczyzna mówi otwarcie, że jeżeli matce jego syna uda się wygrać, chłopiec na pewno od razu trafi do kliniki, gdzie dostanie blokery dojrzewania oraz środki powodujące chemiczną kastrację.

James przedstawia się jako dziewczynka tylko wtedy, kiedy jest ze swoją matką. Przy wszystkich innych przedstawia się jako chłopiec. Więc odmówili widzenia go, kiedy przychodzi z mojego domu. I to pozwoli im mieć (…) zeznania w sądzie i powiedzieć „James nigdy nie przedstawiał się jako chłopiec” – zaznacza zaniepokojony ojciec.

Czytaj dalej – marsz.info


Warunki życia w zniszczonym wojną Jemenie to „piekło”. Kraj ten znajduje się w największym kryzysie humanitarnym na świecie.

Na tym zdjęciu z 23 listopada 2019 r. niedożywione noworodek leży w inkubatorze w szpitalu Al-Sabeen w Sanie w Jemenie. Po wizycie w Jemenie dyrektor wykonawczy Światowego Programu Żywnościowego, David Beasley, ostrzegł, że jego niedofinansowana organizacja może być zmuszona do szukania setek milionów dolarów w prywatnych darowiznach w desperackiej próbie powstrzymania powszechnego głodu w nadchodzących miesiącach. Beasley powiedział Associated Press w wywiadzie w środę, 10 marca 2021 r., że warunki w zniszczonym wojną Jemenie to „piekło”. (Zdjęcie AP/Hani Mohammed, plik)

Zdesperowane matki dają dzieciom wodę po gotowanym ryżu, która przypomina mleko, ale nie ma ona wartości odżywczych.

“Wojna podzieliła kraj na północ i południe, w sposób, który przypomina ten sprzed zjednoczenia Jemenu wiele lat temu. Władze usankcjonowane przez ONZ i inne państwa znajdują się w nadmorskim mieście Aden, na południu Jemenu. To tam działa tylko część administracji, bo niektórzy ministrowie zarządzają krajem z zagranicy. Działalność Polskiej Akcji Humanitarnej koncentruje się na południowej części kraju, kontrolowanej przez rząd. Z czasem chcielibyśmy też pomóc na północy. Z pewnością Jemen będzie potrzebował pomocy jeszcze przez wiele lat po zakończeniu wojny.”


Skoro działa tam administracja, to dlaczego nie powstaną obozowiska? Czy z powodu wojny brakuje materiałów i pieniędzy?

“Nie mamy pełnej analizy. Pomoc humanitarna trafia do Jemenu w ograniczonym zakresie. Mówimy o największym kryzysie humanitarnym na świecie, więc trudno zapewnić godne schronienie ponad 3 milionom osób, szczególnie gdy trwa konflikt zbrojny. Jemen jeszcze przed wojną był najbiedniejszym krajem w regionie, o trudnym klimacie i niewielkim potencjale rolniczym. Teraz 80 proc. ludzi wymaga pomocy humanitarnej, a największym problemem są głód i niedożywienie.”

ONZ wstrzymało część działań humanitarnych. Sytuacja jest „katastrofalna”

Jak podaje portal (euractiv.pl) –  Do tej pory walkę z głodem, która dotyka niemal 18 milionów Jemeńczyków, podejmowało ONZ, wysyłając specjalne misje. Jednak wraz z wprowadzeniem epidemii 75 proc. kluczowych operacji zostało ograniczonych lub zredukowanych z uwagi na brak wystarczających środków. Ponadto Światowy Program Żywnościowy musiał obniżyć racje żywnościowe o połowę, a finansowana przez ONZ opieka zdrowotna została zredukowana w ponad połowie szpitali.

Do tej pory sama epidemia cholery dotknęła 2,3 miliona Jemeńczyków a ponad 4 tysiące osób zmarło z jej powodu. ONZ prognozuje, że liczba zgonów z powodu koronawirusa w Jemenie może wynieść nawet 40 tysięcy, a ponad połowa populacji może zostać zarażona. Wysoki komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw uchodźców (UNHCR) Filippo Grandi alarmuje, że wielu Jemeńczyków może rozwinąć dużo poważniejsze objawy wywołane wirusem COVID-19 z powodu niedożywienia i ubóstwa.

“To tragiczna sytuacja, która jest ignorowana przez resztę świata” – powiedział w wywiadzie dla indyjskiego nadawcy Wion przedstawiciel Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw uchodźców w Jemenie, Jean-Nicolas Beuze.

Sparaliżowany i poważnie niedożywiony siedmioletni Faid Samim został przewieziony do szpitala stolicy Jemenu, Sanie; ledwo przeżywając podróż z 170-kilometrową podróż z miejscowości Al-Jawf. Chłopiec waży jedynie 7 kg.
Już prawie umierał, kiedy przywieziono go do naszego szpitala, ale udało nam się zrobić to co konieczne i jego stan zaczął się poprawiać. Choruje na porażenie mózgowe i znaczne niedożywienie – powiedział dr Rageh Mohammed, ordynator oddziału osób niedożywionych.

Aktualizacja – 06/07/2021:

ONZ – Organizacja Narodów Zjednoczonych ostrzegła , że ofensywa rebeliantów Huti w Jemenie nasiliła prawie sześcioletni konflikt w najbiedniejszym kraju świata  ponieważ „przyśpiesza on w kierunku ogromnego głodu”.

Specjalny wysłannik ONZ Martin Griffiths i szef organizacji humanitarnej ONZ Mark Lowcock przedstawili ponury obraz kryzysu politycznego, gospodarczego i humanitarnego w Jemenie, który został zaostrzony przez rządową blokadę statków z paliwem wpływających do głównego portu Hodeida, kontrolowanego przez Huti.

Agencje ONZ poinformowały, że jeżeli nie zostanie zorganizowana pilna interwencja, w tym roku w Jemenie może z głodu umrzeć nawet 400 tysięcy dzieci poniżej 5. roku życia.

W Jemenie od niemal sześciu lat trwa wojna, która spowodowała, że obecnie 80 proc. ludności jest uzależniona od pomocy humanitarnej.

ONZ przewiduje, że w tym roku o 22 proc. wzrośnie ostre niedożywienie wśród dzieci poniżej 5. roku życia, w porównaniu z 2020 rokiem.

Ostre niedożywienie oznacza, że istnieje ryzyko śmierci z powodu braku pożywienia.

– Liczby te są kolejnym wołaniem o pomoc ze strony Jemenu, gdzie każde niedożywione dziecko oznacza również rodzinę walczącą o przetrwanie – powiedział dyrektor wykonawczy Światowego Programu Żywnościowego (WFP) David Beasley.

Problem głodu rośnie w Jemenie z każdym rokiem. Dodatkowo dochodzi do tego wysoki wskaźnik zachorowań. Przewiduje się, że poważny problem niedożywienia dotyka około 1,2 mln kobiet w ciąży lub karmiących piersią.

Głód nigdy nie został oficjalnie ogłoszony w Jemenie. ONZ twierdzi, że kraj ten znajduje się w największym kryzysie humanitarnym na świecie.

Kryzys humanitarny pogłębił się również wraz ze spadkiem darowizn. Agencje ONZ otrzymały 1,9 mld dolarów z 3,4 mld, które są potrzebne.


Darowizna

FUNDACJA-FILEO   KRS 0000705635
Tytuł przelewu:
„Głód w Jemenie”

BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Rachunek w złotówkach (PLN):
PL 30 1020 2791 0000 7902 0269 1947

Rachunek do wpłat w walucie zagranicznej
PL 46 1020 2791 0000 7502 0309 5569


Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: