Prześladowanie Ujgurów w Chinach: stan wyjątkowy dotyczący praw człowieka

Sytuacja w Sinciangu raczej się pogarsza niż poprawia. Nadszedł czas, aby społeczność międzynarodowa zabrała głos.

W chińskim regionie Xinjiang lud ujgurski jest bezlitośnie prześladowany przez państwo. Każdy aspekt życia jest pod stałym nadzorem, redukując codzienne życie do niekończącego się cyklu paranoi. Policja korzysta z aplikacji na telefon komórkowy, aby uzyskać dostęp do wielu danych osobowych, a kamery CCTV są wyposażone w technologię rozpoznawania twarzy i głosu, co zapewnia natychmiastową eliminację wszelkich zachowań uznanych za „nielegalne”.

Tysiące jest przetrzymywanych w „ośrodkach szkolenia zawodowego”, czyli transformacji poprzez obozy edukacyjne, obiekty bardziej zbliżone do obozów internowania, gdzie tortury i przesłuchania są na porządku dziennym. A co najbardziej wstrząsające, pojawiły się doniesienia o przymusowej sterylizacji, wskazujące na wykalkulowaną próbę etnicznego oczyszczenia ludności Xinjiangu. 

Jest to sytuacja nawiązująca do najciemniejszych dni w historii ludzkości.

Początki historyczne

Ujgurowie to muzułmanie z regionu Azji Środkowej, których największa populacja mieszka w Xinjiangu . Ich wiara islamska ma ogromne znaczenie dla trwającej katastrofy, ponieważ chiński rząd próbuje usprawiedliwić swoje działania, twierdząc, że są one niezbędne do zwalczania ekstremizmu religijnego. W rzeczywistości przyczyny prześladowań są znacznie bardziej złożone i są nierozerwalnie związane z geopolityczną historią regionu. 

Chociaż Xinjiang został zaanektowany przez Chińską Republikę Ludową w 1949 roku, Pekin nie postrzega tego terytorium jako kolonii. Jednak w przypadku mniejszości muzułmańskich w tym regionie jest odwrotnie, a wiele z nich oparło się rządom Pekinu i prowadziło kampanię na rzecz niepodległości w celu przywrócenia suwerenności narodowej.

Chiński rząd nienawidzi takich zachowań i chce wykorzenić wszelkie przekonanie, że Ujgurowie nie tylko różnią się od chińskiej większości, ale mają prawo do samostanowienia. W latach 80. i 90. intensywne represje zmusiły dużą liczbę Ujgurów do ubiegania się o azyl za granicą , a dyskryminacja sankcjonowana przez państwo nasiliła się od tego czasu.

Techniki nadzoru

Jak już wspomniano, techniki nadzoru w Xinjiangu są nieludzko inwazyjne. Najnowocześniejsza technologia jest wdrażana w celu kontrolowania i ujarzmiania populacji; w niektórych miastach, takich jak Kaszgar, wszędzie znajdują się kamery rozpoznające twarz, a co kilkaset metrów znajdują się policyjne punkty kontrolne, dzięki czemu większość rutynowych czynności podlega obserwacji kryminalistycznej. 

Przejście w kierunku takich drakońskich metod nasiliło się, gdy Chen Quanguo został przywódcą partii komunistycznej w Xinjiangu w 2016 roku. Kontynuując swoją brutalną kadencję przywódcy Tybetu – w którym klasztory zostały zniszczone, a pół miliona Tybetańczyków wysłano do obozów pracy – Quango użył „siatki” – system zarządzania ”, aby podzielić Xinjiang na kwadraty po około pięciuset ludzi każdy. Na każdym placu znajduje się posterunek policji, którego jedynym celem jest „ścisłe monitorowanie” obywateli poprzez przeszukiwanie ich telefonów komórkowych, robienie im zdjęć i odcisków palców oraz częste sprawdzanie ich kart identyfikacyjnych.

Wszystkie dane osobowe uzyskane za pomocą tych metod są następnie przechowywane w ogromnej bazie danych znanej jako zintegrowana platforma wspólnych operacji , która wykorzystuje algorytm do tworzenia list „podejrzanych osób”. Jak stwierdzono w dokumentach rządowych opublikowanych przez Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ), ponad 15 000 mieszkańców Xinjiangu zostało wysłanych do „ośrodków szkolenia zawodowego” w ciągu siedmiu dni ze względu na oflagowanie przez algorytm.

Centra szkolenia zawodowego

Chociaż informacje dotyczące tego, co dokładnie dzieje się w ośrodkach, są trudne do uzyskania, z pewnością nie są one zgodne z ich nazwą. Osoby zatrzymane podlegają „reedukacji politycznej”, procesowi, który obejmuje codzienne próby wymazania kultury, języka i tradycji mniejszości.

Zajęcia mandaryńskie są obowiązkowe, obietnice lojalności wobec Komunistycznej Partii Chin (KPCh) są obowiązkowe, uważa się również, że dochodzi do przymusowego wyrzeczenia się islamu. Ponadto pewna liczba zatrzymanych zgłosiła, że ​​była „torturowana i pozbawiona snu” podczas przesłuchań, podczas gdy inni opisywali „warunki więzienne” z mikrofonami i kamerami monitorującymi „każdy ruch i każdą wypowiedź”.

Według Komisji Wykonawczej Kongresu ds. Chin chiński rząd przymusowo zatrzymał łącznie co najmniej milion Ujgurów – z których większość nie została oskarżona o popełnienie przestępstwa ani nie miała dostępu do zastępstwa prawnego.

Wymuszona sterylizacja

Jednym z najczęstszych powodów wysyłania Ujgurów do ośrodków jest „zbyt wiele dzieci”, co wyraźnie pokazuje dążenie państwa do stłumienia populacji ujgurskiej. Jednak ostatnio ich wysiłki w tym względzie stały się jeszcze bardziej barbarzyńskie, a Ujgury i inne kobiety należące do mniejszości doświadczają przymusowej sterylizacji , przymusowych aborcji i wkładania wkładek wewnątrzmacicznych – stan rzeczy określany przez ekspertów jako „ludobójstwo demograficzne”.

Metody te mogą być postrzegane jako odrażające przedłużenie długotrwałych prób rozcieńczenia populacji ujgurskiej. W 1949 roku Ujgurowie stanowili 76% populacji regionu, a Chińczycy Han stanowili zaledwie 6,2%. Jednak po tym, jak duża liczba Chińczyków Han została zachęcona do przeniesienia się do regionu, liczba ta spadła do zaledwie 42%.

W świetle okropieństw wymuszonych na Ujgurach niezwykle ważne jest, aby społeczność międzynarodowa współpracowała w celu znalezienia pozytywnego i trwałego rozwiązania. Sytuacja ta stanowi bezprecedensową katastrofę w zakresie praw człowieka, w której Ujgurowie są celem wyłącznie dlatego, że nie chcą się podporządkować. Po prostu nie może trwać.

źródło: bitterwinter


Dzieci w Sudanie Południowym cierpią z powodu niedożywienia. Możesz pomóc!

Dzieci mogą umrzeć z głodu szybciej niż dorośli. Z drugiej strony dziecko łatwiej można uratować od śmierci, jeśli tylko będzie miało dostęp do odpowiedniego, specjalistycznego żywienia – uwrażliwia dr Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Prawie 2 miliony osób ze strachu opuściło swoje domy, szukając schronienia w buszu lub poza granicami kraju.

Długotrwały konflikt i kryzys gospodarczy spowodował gigantyczny wzrost cen żywności. Większości mieszkańców po prostu na nie nie stać,  brakuje wszystkiego, wody, żywności, leków. W dwóch regionach ogłoszony został stan klęski głodowej. Szczególnie narażone są dzieci, według szefa biura UNICEF, ponad 250 tys. dzieci w całym kraju jest poważnie niedożywionych – kilkuletnie dzieci ważą tyle, co niemowlęta. Tu pomoc musi być udzielona natychmiastowo, inaczej dzieciom grozi śmierć.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

– Przedłużanie obostrzeń może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.

Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami się podnieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

Prawie półtora miliona dzieci w czterech afrykańskich krajach jest zagrożonych głodem. Ogłosiły to wyspecjalizowane organizacje Narodów Zjednoczonych ONZ, w tym agencja spraw dzieci, UNICEF. Te cztery kraje to Somalia, Jemen, Sudan Południowy i północne rejony Nigerii.

Justin Forsyth z UNICEF mówi BBC, że że wiele dzieci w tych państwach jest zmuszonych jeść liście i korzenie, choć na świecie wystarczyłoby żywności, by je wykarmić.

„Te sytuacje są wywołane działaniami człowieka. To głównie konflikty i wojny, tak jest w Sudanie Południowym.

Miejsca, w których dzieci umierają są odcięte od dostaw żywności w wyniku walk” – powiedział Justin Forsyth. W ogarniętej walkami Somalii dodatkowym czynnikiem, zwiększającym głód, jest susza.

Według ONZ głoduje tam sto tysięcy ludzi, a liczba niedożywionych sięga prawie pięciu milionów.

Klęska głodu zagraża mieszkańcom Sudanu Południowego, gdzie w lutym tego roku ogłoszono ją – po raz pierwszy od 6 lat – w dwóch okręgach stanu Unity.
Głównym problemem w Unity – mówi Jackson Mungoni z misji PAH w Sudanie Południowym – jest to, że od długiego czasu toczą się tam walki. Ludzie, uciekając przed walkami, zostają bez niczego – tracą miejsce zamieszkania, uprawy, wszelkie środki do życia. Często kilkadziesiąt osób dzieli jeden garnek. Jeśli nie uda się złowić ryb – a mało kto ma wędkę – do garnka trafiają liście drzew i lilie czy hiacynt wodny.

Polska Akcja Humanitarna, która od 10 lat prowadzi w Sudanie Południowym stałą misję, rozpoczyna działania w stanie Unity. We współpracy z innymi organizacjami w kompleksowy sposób odpowiada na najpilniejsze potrzeby mieszkańców stanu, zapewniając potrzebującym dostęp do czystej wody, jedzenia i schronienia. Działania PAH skupiają się na stworzeniu mieszkańcom Unity warunków do samodzielnej egzystencji – stąd m.in. dystrybucja nasion i narzędzi do uprawy roli oraz połowu ryb.

źródło: pah.org.pl, UNICEF ,misyjne.pl

Article in English

Darowizna

FUNDACJA-FILEO   KRS 0000705635
Tytuł przelewu:
„Prześladowany Kościół-Sudan Południowy”

BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Rachunek w złotówkach (PLN):
PL 30 1020 2791 0000 7902 0269 1947

Rachunek w dolarach amerykańskich (us dollars)
PL 46 1020 2791 0000 7502 0309 5569

Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: