Każdy pamięta tych rządzących, którzy uważali, że aby zdobyć przestrzeń życiową dla silniejszych najpierw potrzebna jest wojna. Hitler wymordował rzesze ludzi, poczynając od tych najbardziej jego zdaniem nieprzydatnych. Argentyński przywódca również znalazł sobie wroga w tych, którzy sami obronić się nie mogą.

Prezydent Argentyny Alberto Fernández pochwalił w weekend ustawodawców w swoim kraju za promowanie ustawy proaborcyjnej, która jego zdaniem jest „krokiem w kierunku lepszego społeczeństwa”.

Fernández przedstawił ustawę, aby zalegalizować zabijanie nienarodzonych dzieci podczas aborcji w Argentynie na początku tego roku. W piątek rano  niższa izba przyjęła ustawę . Teraz czeka na akcję w argentyńskim Senacie, gdzie obrońcy życia mają nadzieję, że ustawodawcy odrzucą ją, ponieważ zrobili podobną ustawę w 2018 roku.

Ustawodawstwo proaborcyjne zezwalałoby na aborcję nienarodzonych dzieci z dowolnego powodu do 14 tygodnia ciąży, a później w przypadku gwałtu lub zagrożenia życia lub zdrowia matki. Obecnie Argentyna zabrania aborcji, z wyjątkiem przypadków gwałtu lub groźby życia matki.

Fernández określił ustawę jako „krok w zasadzie na korzyść zdrowia publicznego” i „lepsze społeczeństwo, rozszerzenie praw”,  donosi Explica . „Wczoraj jako społeczeństwo zrobiliśmy bardzo ważny krok, zwracając uwagę na istniejący problem, który musimy rozwiązać, kierując się logiką zdrowia publicznego” – kontynuował.

Wielokrotnie argumentował, że legalizacja zabijania nienarodzonych dzieci jest kwestią zdrowotną, powołując się na wątpliwe statystyki dotyczące liczby kobiet, które zmarły w wyniku nielegalnych aborcji w jego kraju.

Śledź LifeNews w sieci mediów społecznościowych Parler, aby otrzymywać najnowsze informacje dotyczące pro-life!

W oświadczeniach dla FM La Patriada Fernández powiedział: „Od czasu powrotu demokracji w wyniku nielegalnych aborcji zmarło ponad 3000 kobiet”. Powiedział, że społeczeństwo „nie może dalej ignorować” faktu, że w Argentynie odbywają się nielegalne aborcje, a obecny zakaz aborcji „skazuje wiele kobiet” na cierpienie, ponieważ czują się zmuszone do ukrywania swoich aborcji.

Powiedział, że ma nadzieję, że senatorowie pro-life zmienili zdanie od 2018 roku i poprą jego ustawę.

Legalizacja aborcji nie ratuje życia ani nie pomaga kobietom. Aborcje niszczą życie nienarodzonych dzieci i często szkodzą matkom fizycznie lub psychicznie. Grupy proaborcyjne często przeceniają liczbę nielegalnych i niebezpiecznych aborcji,  które mają miejsce w krajach na całym świecie.

Coraz więcej badań wskazuje również, że  dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej, a nie aborcja, naprawdę pomaga poprawić jakość życia kobiet . Na przykład w 2018 roku Michelle Oberman, profesor prawa Uniwersytetu Santa Clara, powiedziała Atlantic, że była zaskoczona, kiedy zaczęła prowadzić badania nad aborcją w Salwadorze. Aborcje są tam nielegalne i powiedziała, że ​​spodziewa się znaleźć szpitale pełne kobiet umierających z powodu nieudanych aborcji, ale tak się nie stało. Według badań Obermana lepsza opieka medyczna, wraz ze zwiększoną dostępnością środków aborcyjnych w Internecie, prowadzą do mniejszej liczby zgonów matek w wyniku aborcji.

Niedawna weryfikacja faktów przeprowadzona przez Washington Post wykazała również, co  od lat mówią zwolennicy obrony życia : w Stanach Zjednoczonych niewiele kobiet zmarło w wyniku aborcji w dekadzie poprzedzającej  sprawę Roe v. Wade i wydaje się  że wzrasta użycie antybiotyków być największym czynnikiem spadku liczby zgonów matek, a nie zalegalizowanych aborcji.

Wsparcie dla nienarodzonych dzieci jest nadal silne w Argentynie.

„Czy sprawiedliwe jest wyeliminowanie ludzkiego życia, aby rozwiązać problem? Czy sprawiedliwe jest zatrudnienie płatnego zabójcy do rozwiązania problemu? ” Papież napisał, dodając, że kobiety pro-life „wiedzą, czym jest życie”.

Liderzy pro-life w Argentynie organizują również pokojowe protesty, czuwania modlitewne i inne działania, aby zapewnić, że ich kraj nadal chroni nienarodzone dzieci. Koalicja pro-life Unidad Provida niedawno wezwała prawodawców do odrzucenia ustawy proaborcyjnej i wprowadzenia polityki wspierającej „opiekę nad dwojgiem istnień, które są zagrożone w ciąży wrażliwej”.

Szeroka publiczna opozycja powstrzymała podobną ustawę przed uchwaleniem w 2018 roku, a obrońcy życia mają nadzieję, że zrobi to ponownie. W 2019 roku  około 2 miliony Argentyńczyków wzięło udział w krajowym Marszu dla Życia  w Buenos Aires. Tysiące więcej protestowało w marcu  po tym, jak Fernandez po raz pierwszy ogłosił swoje plany legalizacji aborcji na żądanie.

Obecnie Argentyna chroni nienarodzone dzieci przed zabijaniem podczas aborcji. Wyjątki są dozwolone w przypadku gwałtu lub groźby naruszenia życia matki. Większość krajów Ameryki Środkowej i Południowej chroni nienarodzone dzieci przed aborcją.

Jednak grupy zajmujące się aborcją,  wspierane przez niektórych z najbogatszych ludzi na świecie , wywierają silny nacisk na Argentynę i inne kraje, aby zalegalizowały aborcję na żądanie.

źródło: lifenews, stronazycia


Prawie 2 miliony osób ze strachu opuściło swoje domy, szukając schronienia w buszu lub poza granicami kraju.

REUTERS_2674

Długotrwały konflikt i kryzys gospodarczy spowodował gigantyczny wzrost cen żywności. Większości mieszkańców po prostu na nie nie stać,  brakuje wszystkiego, wody, żywności, leków. W dwóch regionach ogłoszony został stan klęski głodowej. Szczególnie narażone są dzieci, według szefa biura UNICEF, ponad 250 tys. dzieci w całym kraju jest poważnie niedożywionych – kilkuletnie dzieci ważą tyle, co niemowlęta. Tu pomoc musi być udzielona natychmiastowo, inaczej dzieciom grozi śmierć.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

– Przedłużanie obostrzeń może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.

Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami się podnieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

Prawie półtora miliona dzieci w czterech afrykańskich krajach jest zagrożonych głodem. Ogłosiły to wyspecjalizowane organizacje Narodów Zjednoczonych ONZ, w tym agencja spraw dzieci, UNICEF. Te cztery kraje to Somalia, Jemen, Sudan Południowy i północne rejony Nigerii.

Justin Forsyth z UNICEF mówi BBC, że że wiele dzieci w tych państwach jest zmuszonych jeść liście i korzenie, choć na świecie wystarczyłoby żywności, by je wykarmić.

„Te sytuacje są wywołane działaniami człowieka. To głównie konflikty i wojny, tak jest w Sudanie Południowym.

Miejsca, w których dzieci umierają są odcięte od dostaw żywności w wyniku walk” – powiedział Justin Forsyth. W ogarniętej walkami Somalii dodatkowym czynnikiem, zwiększającym głód, jest susza.

Według ONZ głoduje tam sto tysięcy ludzi, a liczba niedożywionych sięga prawie pięciu milionów.

Klęska głodu zagraża mieszkańcom Sudanu Południowego, gdzie w lutym tego roku ogłoszono ją – po raz pierwszy od 6 lat – w dwóch okręgach stanu Unity.
Głównym problemem w Unity – mówi Jackson Mungoni z misji PAH w Sudanie Południowym – jest to, że od długiego czasu toczą się tam walki. Ludzie, uciekając przed walkami, zostają bez niczego – tracą miejsce zamieszkania, uprawy, wszelkie środki do życia. Często kilkadziesiąt osób dzieli jeden garnek. Jeśli nie uda się złowić ryb – a mało kto ma wędkę – do garnka trafiają liście drzew i lilie czy hiacynt wodny.

Polska Akcja Humanitarna, która od 10 lat prowadzi w Sudanie Południowym stałą misję, rozpoczyna działania w stanie Unity. We współpracy z innymi organizacjami w kompleksowy sposób odpowiada na najpilniejsze potrzeby mieszkańców stanu, zapewniając potrzebującym dostęp do czystej wody, jedzenia i schronienia. Działania PAH skupiają się na stworzeniu mieszkańcom Unity warunków do samodzielnej egzystencji – stąd m.in. dystrybucja nasion i narzędzi do uprawy roli oraz połowu ryb.
Prognozy wskazują, że kryzys żywnościowy w Sudanie Południowym osiągnie szczyt między majem a lipcem.

źródło: pah.org.pl, UNICEF ,misyjne.pl

Article in English

Darowizna

FUNDACJA-FILEO   KRS 0000705635
Tytuł przelewu:
„Prześladowany Kościół-Sudan”

BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Rachunek w złotówkach (PLN):
PL 30 1020 2791 0000 7902 0269 1947

Rachunek w dolarach amerykańskich (us dollars)
PL 46 1020 2791 0000 7502 0309 5569

Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: