Od prześladowcy do naśladowcy Chrystusa – „Nigdy nie chcę wrócić do wiary muzułmańskiej”!


Wtedy będziecie wzywać Mnie, przychodzić i modlić się do Mnie, a ja was wysłucham. Będziecie Mnie szukać i odnajdziecie, kiedy będziecie Mnie szukać całym swoim sercem (Jer. 29: 12-13)

Słowa Boga ze Starego i Nowego Testamentu przypominają nam, że nasz Bóg chce, aby całe Jego stworzenie osiągnęło zbawczą wiedzę i zaufało Mu przez Jezusa. I że kiedy szukamy Go i Jego Królestwa, znajdziemy Go. Podczas gdy święty miesiąc Ramadanu jest często miesiącem wzmożonej presji dla chrześcijan, których wiara w tym czasie wyróżnia się bardziej niż zwykle, Bóg nadal działa w sercach ludzi i prowadzi ich do Niego. W czasie ramadanu wielu muzułmanów będzie szczerze szukać Boga poprzez modlitwę i post oraz praktykę dawania darów charytatywnych.

W Azji Środkowej wierzący, zwłaszcza byli muzułmanie, żyją w warunkach narastających prześladowań z różnych źródeł, od dyktatur po otaczającą kulturę, na ogół zdominowaną przez islam. W wielu z tych kontekstów bycie naśladowcą Jezusa jest niezwykle trudne. Wiemy jednak, że dyktatorzy czy kultury nie spowalniają Boga – Jezus ma moc, by “włamać” się w każdy kontekst i zmienić serca i życie.

Od prześladowcy do naśladowcy Chrystusa

Kilka lat temu chrześcijanie, zwłaszcza ci pochodzenia muzułmańskiego, byli celem numer 1 dla Rzymian *, pobożnego muzułmanina w Kazachstanie. Uważał ich za „zdrajców prawdziwej wiary”.

„Przez„ zdrajców ”miałem na myśli chrześcijan o muzułmańskim pochodzeniu” – mówi.

Roman nie miał problemu z konfrontacją, wyzwaniem i prześladowaniem chrześcijan. Był jak wielu poszczących muzułmanów w czasie Ramadanu, którzy celowo konfrontują się z chrześcijanami, zadając im pytania o ich wiarę w celu potknięcia się o nich, a nawet sprawienia, by kwestionowali swoją wiarę.

W zeszłym roku podczas Ramadanu Roman poszedł o krok dalej, aby wyrazić swoje oddanie islamowi. Postanowił złożyć wizytę w miejscowym kościele baptystów w okolicy wyłącznie po to, by przeszkodzić „zdrajcom prawdziwej wiary”.

„Poszedłem na nabożeństwo w czasie Ramadanu, ponieważ uważałem się za pobożnego muzułmanina” – mówi. „Chciałem udowodnić swoją wiarę Allahowi”.

Roman przeszedł przez drzwi kościoła, usiadł i zaczął układać swój plan. Ale kiedy zaczęło się nabożeństwo i pastor zaczął mówić, Roman nie mógł się zmusić do zrobienia tego, po co tam przybył. Nie mógł się zmusić, by wstać i wywołać scenę. Słowa, które usłyszał od pastora, za bardzo go poruszyły.

„Po raz pierwszy usłyszałem o Bogu, który mnie kochał” – mówi. „Nigdy nie wiedziałem, że Wszechmogący Bóg mnie kocha, chociaż nie jestem doskonały”. 

Zaskakująca i uzdrawiająca prawda o Bogu, który bezwarunkowo kocha swoje stworzenie, zaczęła zmywać poczucie winy na całe życie.

„Ta myśl [o byciu kochanym, mimo że nie jestem doskonała] nigdy nie przyszła mi do głowy. Zawsze czułam się winna. Czułem, że muszę zwrócić na siebie Jego uwagę ”.

Słowa, które Roman usłyszał tego dnia, koncentrując się na miłości, miłosierdziu i przebaczeniu, porwały serce prześladowcy. A potem wydarzyło się coś, czego nigdy się nie spodziewał: łzy, modlitwy do Jezusa, pokuta i radość. Siedząc na nabożeństwie w kościele baptystów, człowiek, który poświęcił swoje życie prześladowaniu chrześcijan, stał się naśladowcą Jezusa. Historia Romana nie różni się niczym od innego byłego prześladowcy chrześcijan, który 2000 lat temu napisał słowa, które czytamy i których się dziś trzymamy:

„Albowiem zostałem ukrzyżowany z Chrystusem i już nie żyję, ale Chrystus żyje we mnie. Życie, które teraz żyję w ciele, żyję przez wiarę w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie ”.

Roman mówi: „Nigdy nie chcę wrócić do wiary muzułmańskiej”.

Bliskość Boga, który słucha

Podobnie jak Roman, Fatima była również pobożnym muzułmaninem od Azji Środkowej aż do zeszłorocznego Ramadanu. W Czeczenii, w której mieszka większość muzułmanów, prześladowania chrześcijan wciąż się nasilają.

Każdej nocy przez ponad pięć lat Fatima modliła się o ulgę i uzdrowienie. Panował strach i niepokój, które doprowadziły do ​​ciągłych koszmarów i bezsennych nocy.

„Muzułmańskie modlitwy mi nie pomogły” – mówi Fatima.

Wiedząc, jak cierpi, jedna z jej przyjaciółek, Indira, przyjechała do Fatimy w zeszłym roku podczas Ramadanu. Indira opowiedziała swojej przyjaciółce o Jezusie, którego znalazła. Następnie zaprosiła Fatimę na spotkanie chrześcijańskie – tajną grupę domową.

„Przez kilka tygodni odmawiałam wyjazdu” – wspomina Fatima. „Uważałem się za muzułmanina i bałem się, że spotkanie z chrześcijanami byłoby zdradą islamu, zwłaszcza podczas czystego i świętego miesiąca Ramadanu.

„Ale nie mogłem już dłużej radzić sobie z moim stanem emocjonalnym i zdecydowałem się pojechać. Wszystko, co usłyszałem na tym spotkaniu, poruszyło moje serce, ale odmówiłem przyjęcia Jezusa, ponieważ nie chciałem być winny porzucenia islamu. Po dwóch tygodniach zrozumiałem, że moja [muzułmańska] wiara nie może mi pomóc. Wiedziałem, że muszę coś zrobić, bo inaczej diabeł mnie zabije. Poszedłem ponownie do grupy domowej i przyjąłem Jezusa do swojego serca i poprosiłem Go, aby uzdrowił mnie i moje życie ”.

To doświadczenie, mówi, było dziwnie zaskakujące.

„Spodziewałam się poczucia winy z powodu zdrady islamu” – wyjaśnia – „ale nie było winy. Kiedy wróciłem do domu, poczułem spokój i radość. Tej nocy spałem tak dobrze – bez koszmarów, bez lęków i bez złych myśli.

„I nie mogłem przestać myśleć: co by było, gdyby moja przyjaciółka Indira nie odwiedziła mnie podczas Ramadanu, kiedy byłem w tak krytycznym stanie?”. Teraz modlę się, aby moi rodzice przyjęli Jezusa. Wiem, że jest możliwe, aby dotknął ich serc, nawet jeśli są muzułmanami ”.

W imię Jezusa

W innym rejonie Azji Środkowej w Turkmenistanie Hadija * również jest wdzięczna za opiekuńczego przyjaciela. * Ona jest pracownikiem służby zdrowia w swojej wiosce. Jej mąż, pobożny muzułmanin, zmusił Hadiję do modlitwy i postu podczas ramadanu. Uważał, że zyskałby więcej łaski w oczach Allaha, gdyby mógł nauczyć swoją żonę, jak być „dobrym muzułmaninem”.

Wiedząc, że mąż Hadiji ją gnębił, chrześcijański przyjaciel Hadiji odwiedził ją w zeszłym roku podczas Ramadanu i ostatecznie podzielił się swoją wiarą i ewangelią ze zranioną przyjaciółką. Hadija dowiedziała się od swojej przyjaciółki, że w każdej chwili może się modlić w imieniu Jezusa i że Bóg ją wysłucha i odpowie.

„To było tak niesamowite objawienie”, mówi Hadija, „że mój Wielki Bóg i Stwórca mógł do mnie mówić! Bardzo mnie to poruszyło ”.

Ale co było dalej? Hadija nadal mieszkała z mężem, który zmusił ją do udziału w muzułmańskich rytuałach. Ten ucisk nasilił się dopiero wraz z Ramadanem.

Hadija wiedziała, że ​​publiczne przyznanie się do winy to fatalna decyzja. „Mój mąż by mnie zabił, gdybym się nawróciła” – mówi.

Kiedy nadszedł czas następnej modlitwy, Hadija wykonała ruchy rozłożenia maty i klęczenia samotnie w pokoju, aby odmówić swoje modlitwy. Ale czuła, że ​​nie może się modlić jak wcześniej. Zamiast tego Hadija wziął Injil (Nowy Testament w języku turkmeńskim) i zaczął czytać Pismo.

Nagle wszedł jej mąż. Hadija mogła ukryć książkę tylko w swojej długiej sukni. Hadija udawała, że ​​odmawia muzułmańskie modlitwy, ale kiedy wyszedł, modliła się w imieniu Jezusa.

„Teraz codziennie modlę się w imię Jezusa” – mówi cicho, ale radośnie. „Nienawidziłem modlitw muzułmańskich, ponieważ zawsze były czymś, do czego byłem zmuszony. Teraz bardzo lubię się modlić i robię to zawsze i wszędzie. Leczy moje serce i napełnia miłością do innych ludzi ”.

źródło: opendoorsusa

* Nazwiska zmienione ze względów bezpieczeństwa


„Wstydliwy problem świata”. Głód milionów dzieci to hańba ludzkości

Na zdjęciu 18-letni Saida Ahmad Baghili został przyjęty do szpitala na leczenie z powodu poważnego niedożywienia. Reuters

Według ONZ, Sudan Południowy znajduje się na trzecim, najtragiczniejszym poziomie kryzysu humanitarnego. Oznacza to, że przetrwanie tego społeczeństwa jest poważnie zagrożone. Ponad połowa ludności tego kraju, czyli ok. 7 mln ludzi, przez sześć czy siedem miesięcy w roku nie ma wystarczającej ilości jedzenia.

Wojna w Południowym Sudanie trwa, z niewielkimi przerwami, od 1956 roku. Pierwsza wojna domowa trwała aż do 1972 roku. Kolejny wewnętrzny konflikt rozpoczął się już w 1983 roku i był jednym z najbardziej krwawych działań wojennych na świecie. Zginęło około 1,5 miliona cywilów, a ponad 4 miliony osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

– Sudan Południowy jest pogrążony w chaosie. Rząd, zdominowany przez jedną grupę etniczną, walczy ze wszystkimi innymi plemionami. A tych w Południowym Sudanie jest ponad pięćdziesiąt. – tłumaczy dr Wojciech Wilk. Rzeczywiście wojna obejmuje niemal cały kraj. Jedynie niewielkie obszary uchowały się od przemocy. Działania zbrojne na tak wielką skalę nie mogły pozostać bez konsekwencji.

– Gospodarka zamarła. Rząd nie ma pieniędzy na wypłaty nawet dla swoich żołnierzy. Nie działają ośrodki zdrowia, szkoły, transport, a kraj pożera szalejąca inflacja – wyjaśnia szef PCPM. – Dla przykładu, urzędnik państwowy średniego szczebla miesięcznie zarabia równowartość dwóch puszek Coca-Coli – porównuje Wilk. – Wynagrodzenie nie pozwala na utrzymanie ani siebie, ani tym bardziej rodziny. Olbrzymie zubożenie społeczeństwa powoduje z kolei ogromną korupcję i wzrost przestępczości – wyjaśnia ekspert.

Szczególnie narażone są dzieci, według szefa biura UNICEF, ponad 250 tys. dzieci w całym kraju jest poważnie niedożywionych – kilkuletnie dzieci ważą tyle, co niemowlęta. Tu pomoc musi być udzielona natychmiastowo, inaczej dzieciom grozi śmierć.

– Przedłużanie obostrzeń może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.

Dorośli w Sudanie Południowym muszą jeść korę z drzew, bulwy, korzenie, gotowane liście. Tymczasem dzieci nie są w stanie przetrwać na takiej diecie i zaczynają spalać własne mięśnie, popadać w opuchliznę głodową, umierać z głodu. Stąd ogromna mobilizacja międzynarodowych organizacji humanitarnych, aby nie dopuścić do przedwczesnej śmierci setek tysięcy dzieci.

Mały chłopiec zabiera swojego niedożywionego braciszka do ośrodka żywienia terapeutycznego prowadzonego przez medyczną organizację charytatywną Medecins Sans Frontieres w Ajiep w Sudanie | REUTERS

– Dzieci mogą umrzeć z głodu szybciej niż dorośli, choć z drugiej strony dziecko łatwiej można uratować od śmierci. Jeśli tylko będzie miało dostęp do odpowiedniego, specjalistycznego żywienia, w ciągu niecałych 14 dni może ono wyjść ze skraju śmierci głodowej do momentu, gdzie waga jego ciała i wszystkie parametry życiowe będą mieścić się w medycznej normie – objaśnia prezes PCPM. Ta specjalna żywność to wysokoenergetyczna pasta, przypominająca masło orzechowe.


Darowizna

FUNDACJA FILEO – KRS 0000705635
Tytuł przelewu:
„Prześladowany Kościół-Sudan Południowy”

BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Rachunek w złotówkach (PLN):
PL 30 1020 2791 0000 7902 0269 1947

Rachunek do wpłat w walucie zagranicznej
PL 46 1020 2791 0000 7502 0309 5569

Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: