Nigeria: Kraj męczenników! Dzieci chrześcijan patrzą, jak giną ich rodzice, ponieważ wierzą w Chrystusa.

Dzieci chrześcijan patrzą, jak giną ich rodzice, ponieważ wierzą w Chrystusa. Istnieją kraje, w których terroryści zabijają za wiarę w Chrystusa.

Przed północą 28 listopada 2012 r. do domu Habili Adamu mieszkającego na północy Nigerii wtargnęło czterech ludzi uzbrojonych w karabiny AK-47. Byli członkami terrorystycznej organizacji islamistycznej Boko Haram. Postawili gospodarza przed wyborem: albo przejdzie na islam, albo czeka go śmierć. – Jestem gotowy umrzeć jako chrześcijanin – odparł Habila. Jeden z napastników strzelił mu prosto w twarz na oczach żony i sześcioletniego syna. Islamiści zostawili go leżącego w kałuży krwi, zabronili wzywania pomocy. Byli przekonani, że mężczyzna nie żyje.

Nie tylko on

Habila przeżył atak terrorystów. – Bóg dał mi drugą szansę, abym stał się głosem tych, których pozbawiono prawa głosu, głosem chrześcijan prześladowanych – nie tylko w Nigerii, ale też na całym świecie – mówi dziś Nigeryjczyk. Dramat mężczyzny nie skończył się w 2012 r. Trzy lata później w samobójczym zamachu terrorystycznym zginęła jego siostra Tabita i jej dzieci. Terroryści zaatakowali zbór zielonoświątkowy w Potiskum (Redeemed Christian Church of God) podczas niedzielnego nabożeństwa. – Postanowiliśmy jednak, że nikt nie powstrzyma nas przed oddawaniem czci naszemu Bogu, bez względu na ryzyko. Dziękujemy Bogu, który zawsze daje nam siłę, byśmy mogli być Mu wierni – opowiada Habila. Mimo trudnych doświadczeń mężczyzna nie stracił wiary.

Prawie sto milionów chrześcijan

Nigerię zamieszkuje 186 milionów ludzi, to najludniejszy kraj Afryki. Na północy dominują muzułmanie, na południu chrześcijanie. Ten równy podział stanowi spory problem społeczny. Dodatkowo, kraj podzielony jest też etnicznie na 250 grup i 521 grup językowych. Najważniejsze ludy to żyjący na północy Hausa i Fulani (głównie muzułmanie) oraz Joruba i Igbo (w większości chrześcijanie). Chrześcijanie są prześladowani przez terrorystów islamskich. Zwykli muzułmanie są im często życzliwi.

Położymy się na ziemi, a ty nas zabij

Nanpak Kumzwan miał siedem lat, gdy był świadkiem ogromnej tragedii. Nagle pojawiło się bardzo wielu agresorów. – Nieśli karabiny i inne narzędzia zbrodni. Okaleczali i zabijali chrześcijan, niszcząc ich mienie i kościoły – opowiada. Gdy splądrowali dom sąsiadów, ruszyli w stronę ich domu. Ojciec Nanpaka wybiegł na zewnątrz, a chłopak razem z matką uciekł w przeciwnym kierunku. – Pobiegliśmy do domu sąsiada, ale przepędzono nas stamtąd. Napastnicy otworzyli do nas ogień. Jedna z kul zraniła moją mamę w policzek, ale mimo bólu mogła biec dalej – opowiada. Matka Nanpaka postanowiła schronić się z dziećmi w buszu. Terroryści muzułmańscy, mający niewiele wspólnego z Koranem, świętowali wprowadzenie islamskiego prawa szariatu w swoim stanie i z tej okazji postanowili wyjść na ulice, by zabijać chrześcijan. – W buszu natknęliśmy się na mężczyznę z naładowanym karabinem. Nie mogliśmy już nic zrobić. Moja mama powiedziała do niego: „Jeśli nas ścigasz, by nas zabić, to my już nie damy rady uciekać. Położymy się na ziemi, a ty nas zabij”. Mężczyzna kazał się nam położyć na ziemi i to zrobiliśmy. Potem strzelał do nas po kolei. Zabił moją matkę, brata i siostrę. Mnie postrzelił w plecy, ale nie umarłem. Leżałem tam w ogromnym bólu, aż ten człowiek odszedł” – wspomina Nanpak. Potem chłopiec pobiegł do pobliskiego domu. Chciał się w nim schronić, ale został stamtąd przepędzony. Noc spędził w buszu. Kolejnego dnia postanowił wrócić do domu, miał nadzieję, że spotka tam ojca. Okazało się, że tata chłopaka został zamordowany. A Nanpak kolejny raz musiał walczyć o swoje życie. Jego dalsze losy opisuje relacja zamieszczona przez Głos Prześladowanych Chrześcijan: „Po twarzy Nanpaka spływają łzy, gdy wspomina wydarzenia z 2002 r., które pochłonęły jego rodziców, brata i siostrę, pozostawiając go samego na tym okrutnym świecie. Miał wtedy zaledwie siedem lat. Jedyną pociechą jest dla niego Słowo Boże. Nanpak ukończył szkołę podstawową i średnią w Stephen’s Children Home z bardzo dobrymi wynikami. Następnie otrzymał stypendium David Oyedepo Foundation, które pozwala mu studiować mikrobiologię na Uniwersytecie Landmark w Omuaranie w stanie Kwara.

źródło: misyjne.pl- czytaj dalej


Błagam, nie zostawiajcie nas samych!!!


 Prawie 2 miliony osób ze strachu opuściło swoje domy, szukając schronienia w buszu lub poza granicami kraju.

Długotrwały konflikt i kryzys gospodarczy spowodował gigantyczny wzrost cen żywności. Większości mieszkańców po prostu na nie nie stać,  brakuje wszystkiego, wody, żywności, leków. W dwóch regionach ogłoszony został stan klęski głodowej. Szczególnie narażone są dzieci, według szefa biura UNICEF, ponad 250 tys. dzieci w całym kraju jest poważnie niedożywionych – kilkuletnie dzieci ważą tyle, co niemowlęta. Tu pomoc musi być udzielona natychmiastowo, inaczej dzieciom grozi śmierć.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

– Przedłużanie obostrzeń może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.

Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami się podnieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

Prawie półtora miliona dzieci w czterech afrykańskich krajach jest zagrożonych głodem. Ogłosiły to wyspecjalizowane organizacje Narodów Zjednoczonych ONZ, w tym agencja spraw dzieci, UNICEF. Te cztery kraje to Somalia, Jemen, Sudan Południowy i północne rejony Nigerii.

Justin Forsyth z UNICEF mówi BBC, że że wiele dzieci w tych państwach jest zmuszonych jeść liście i korzenie, choć na świecie wystarczyłoby żywności, by je wykarmić.

„Te sytuacje są wywołane działaniami człowieka. To głównie konflikty i wojny, tak jest w Sudanie Południowym.

Miejsca, w których dzieci umierają są odcięte od dostaw żywności w wyniku walk” – powiedział Justin Forsyth. W ogarniętej walkami Somalii dodatkowym czynnikiem, zwiększającym głód, jest susza.

Według ONZ głoduje tam sto tysięcy ludzi, a liczba niedożywionych sięga prawie pięciu milionów.

Klęska głodu zagraża mieszkańcom Sudanu Południowego, gdzie w lutym tego roku ogłoszono ją – po raz pierwszy od 6 lat – w dwóch okręgach stanu Unity.
Głównym problemem w Unity – mówi Jackson Mungoni z misji PAH w Sudanie Południowym – jest to, że od długiego czasu toczą się tam walki. Ludzie, uciekając przed walkami, zostają bez niczego – tracą miejsce zamieszkania, uprawy, wszelkie środki do życia. Często kilkadziesiąt osób dzieli jeden garnek. Jeśli nie uda się złowić ryb – a mało kto ma wędkę – do garnka trafiają liście drzew i lilie czy hiacynt wodny.

Historia fotografii- Sęp i głodujące dziecko – tutaj

Polska Akcja Humanitarna, która od 10 lat prowadzi w Sudanie Południowym stałą misję, rozpoczyna działania w stanie Unity. We współpracy z innymi organizacjami w kompleksowy sposób odpowiada na najpilniejsze potrzeby mieszkańców stanu, zapewniając potrzebującym dostęp do czystej wody, jedzenia i schronienia. Działania PAH skupiają się na stworzeniu mieszkańcom Unity warunków do samodzielnej egzystencji – stąd m.in. dystrybucja nasion i narzędzi do uprawy roli oraz połowu ryb.

źródło: pah.org.pl, UNICEF ,misyjne.pl

Article in English

Chrześcijańska Misja Ewangeliczna”FILEO”


Darowizna

FUNDACJA-FILEO   KRS 0000705635
Tytuł przelewu:
„Prześladowany Kościół-Sudan”

BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Rachunek w złotówkach (PLN):
PL 30 1020 2791 0000 7902 0269 1947

Rachunek w dolarach amerykańskich (us dollars)
PL 46 1020 2791 0000 7502 0309 5569

Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

One thought on “Nigeria: Kraj męczenników! Dzieci chrześcijan patrzą, jak giną ich rodzice, ponieważ wierzą w Chrystusa.

  • 14 maja 2020 o 16:05
    Permalink

    Boże powiedz co możemy zrobić,.aby im pomóc ….

    Odpowiedz

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: