“Niños esclavos. La puerta de atrás” (Dzieci-niewolnicy. Tylne drzwi) to projekt, na który złożył się film dokumentalny autorstwa fotoreporterki Any Palacios. Powstał on we współpracy z “Misiones Salesianas”, Salezjańską Prokurą Misyjną z Madrytu. Na świecie jest 152 miliony dzieci-niewolników, z których 72 milony żyje w Afryce Subsaharyjskiej. 50% z tych 152 milionów dzieci jest w przedziale wiekowym 5-11 lat. Dzięki tej pracy fotoreporterki Any Palacios po raz pierwszy niewolnictwo, sprawa okupu, rehabilitacja i powrót do rodzin dzieci będących ofiarami handlu ludźmi w Afryce Zachodniej zostały udokumentowane w formie książki, filmu dokumentalnego i wystawy fotograficznej, które zostały zaprezentowane w miesiącu – czerwcu 2018 r.

Handel ludźmi jest uważany za “współczesne niewolnictwo”. Termin “handel” w tym przypadku odnosi się do takich kontektów, jak handel ludźmi, prace przymusowe, wykorzystanie nieletnich, rekrutacja dzieci-żołnierzy, przedwczesne małżeństwa, żebranie, handel organami, wykorzystanie seksualne… Wspólnym wskaźnikiem, jaki łączy te wszystkie wykroczenia, to to, że są to różne formy wykorzystania.

Tysiące dzieci są ofiarami handlu ludźmi każdego roku na zachodnich wybrzeżach Afryki. Są one zazwyczaj sprzedawane przez ich własne rodziny za sumę około trzydziestu euro, które się mami zapewnieniem, że te dzieci spotka lepsze życie, a które w rzeczywistości zmusza się do pracy niewolniczej, często w samotności, z dala od rodziny i miejsca swojego pochodzenia, wykorzystuje seksualnie, a także – fizycznie i psychicznie. A poza tym, jeśli handel dotyczy dziewczyny, jest bardzo prawdopodobne, że zostanie ona dwukrotnie albo trzykrotnie bardziej wykorzystana i jako nieletnia skończy jako domowa niewolnica, będzie musieć pomagać w pracach gospodarczych rodzinie, a oprócz tego będzie wykorzystywana seksualnie.

“Niños esclavos. La puerta de atrás” #TheBackdoorProject przybliża pracę, jaką trzy hiszpańskie organizacje pozarządowe i intytucje zakonne, a wśród nich “Misiones Salesianas” ze swoimi ośrodkami w tym regionie, realizują, zapewniajac całościową opiekę tymczasową tym dzieciom i poszukując kontaktu z ich rodzinami, a także realizując programy resocjalizacji dla tych nieletnich, edukując ich i szkoląc zawodowo.

W ramach tego nowego projektu Ana Palacios opowiada historie życia ponad 50 zniewolonych dzieci, którym udało się ostatecznie znaleźć, otworzyć i przekroczyć owe “tylne drzwi”, by odzyskać swoje utracone dzieciństwo.

Projekt jest owocem trzech lat pracy, czterech podróży naukowych i pięciu miesięcy spędzonych w obozie dla tych dzieci – młodych bohaterów w takich państwach, jak Togo, Benin i Gabon.

źródło: infoans


Ponad połowa ludności Sudanu Południowego, przez połowę roku nie ma wystarczającej ilości jedzenia


PAP/EPA/ERIC FEFERBERG
Apelujemy o wsparcie dla mieszkańców Sudanu Południowego – w 6 regionach ogłoszono już klęskę głodu

Tylko 40% populacji ma dostęp do czystej wody pitnej. Inwestycje w tym obszarze mają kluczowe znaczenie dla poprawy zdrowia dzieci. Zanieczyszczona woda jest jedną z głównych przyczyn rozprzestrzeniania się chorób.

Dzieci mogą umrzeć z głodu szybciej niż dorośli. Z drugiej strony dziecko łatwiej można uratować od śmierci, jeśli tylko będzie miało dostęp do odpowiedniego, specjalistycznego żywienia – uwrażliwia dr Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Prawie 2 miliony osób ze strachu opuściło swoje domy, szukając schronienia w buszu lub poza granicami kraju.

Długotrwały konflikt i kryzys gospodarczy spowodował gigantyczny wzrost cen żywności. Większości mieszkańców po prostu na nie nie stać,  brakuje wszystkiego, wody, żywności, leków. W dwóch regionach ogłoszony został stan klęski głodowej. Szczególnie narażone są dzieci, według szefa biura UNICEF, ponad 250 tys. dzieci w całym kraju jest poważnie niedożywionych – kilkuletnie dzieci ważą tyle, co niemowlęta. Tu pomoc musi być udzielona natychmiastowo, inaczej dzieciom grozi śmierć.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

– Przedłużanie obostrzeń może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.

Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami ponieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

Prawie półtora miliona dzieci w czterech afrykańskich krajach jest zagrożonych głodem. Ogłosiły to wyspecjalizowane organizacje Narodów Zjednoczonych ONZ, w tym agencja spraw dzieci, UNICEF. Te cztery kraje to Somalia, Jemen, Sudan Południowy i północne rejony Nigerii.

Justin Forsyth z UNICEF mówi BBC, że że wiele dzieci w tych państwach jest zmuszonych jeść liście i korzenie, choć na świecie wystarczyłoby żywności, by je wykarmić.

„Te sytuacje są wywołane działaniami człowieka. To głównie konflikty i wojny, tak jest w Sudanie Południowym.

Miejsca, w których dzieci umierają są odcięte od dostaw żywności w wyniku walk” – powiedział Justin Forsyth. W ogarniętej walkami Somalii dodatkowym czynnikiem, zwiększającym głód, jest susza.

Według ONZ głoduje tam sto tysięcy ludzi, a liczba niedożywionych sięga prawie pięciu milionów.


(AP Photo / Farah Abdi Warsameh)

Rekordowo wysoka liczba osób zagrożonych głodem w Sudanie Południowym. Przez konflikt zbrojny, powodzie i skutki pandemii w tym najmłodszym państwie Afryki 6,5 mln ludzi nie ma wystarczającej ilości jedzenia. Tponad połowa ludności!  

Problemy z dostępem do żywności w Sudanie Południowym trwają od czasu uzyskania niepodległości w 2011 r., ale nigdy wcześnie nie były tak ciężkie. Toczący się od 2013 r. konflikt zbrojny doprowadził do śmierci setek tysięcy osób, a miliony musiały uciekać, porzucając swoje domy i uprawy. Jednak zeszły rok był wyjątkowo dramatyczny, bo przez zmiany klimatu kraj spustoszyły niszczycielskie powodzie o niespotykanej wcześniej skali. Szacuje się, że przez żywioł ucierpiał ponad milion osób.  

Fala niszczyła wszystko na swojej drodzezmuszając ludzi do ucieczki, zatapiając pola i zabijając zwierzęta gospodarskie. Stojąca woda przez wiele miesięcy uniemożliwiała produkowanie żywności i pogłębiała głód.  

Sytuację dodatkowo pogorszyły skutki pandemii koronawirusaMasowe bezrobocie, przerwane łańcuchy dostaw, problemy z dostępnością żywności na rynku i wzrost jej cen sprawiły, że dla wielu osób zdobycie czegokolwiek do jedzenia stało się wręcz niemożliwe.   

 W Sudanie Południowym życie i zdrowie dwóch milionów osób zostało zagrożone. Nie możemy zostawić ich bez pomocy! 

Article in English


Darowizna

FUNDACJA-FILEO   KRS 0000705635
Tytuł przelewu:
„Prześladowany Kościół-Sudan Południowy”

BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Rachunek w złotówkach (PLN):
PL 30 1020 2791 0000 7902 0269 1947

Rachunek w dolarach amerykańskich (us dollars)
PL 46 1020 2791 0000 7502 0309 5569

Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: