KOLEJNA KOPTYJSKA CHRZEŚCIJANKA PORWANA W KAIRZE

Randa Fathallah Faleh, lat 15 / Zdjęcie: wataninet.com

W sierpniu 2021 r. 15-letnia chrześcijanka koptyjska zniknęła z ulic Kairu w Egipcie; jej telefon komórkowy został w tym samym czasie wyłączony. Randa Fathallah Faleh wracała sama do domu, pomagając innej członkini rodziny w przeprowadzce. Jej rodzina natychmiast zgłosiła jej zniknięcie na policję, a nawet wezwała ministra spraw wewnętrznych do zbadania sprawy.

Kilka dni później, około 10 sierpnia, internetowe arabskie strony internetowe podały, że nieletnia dziewczynka szczęśliwie wróciła do rodziny – co okazało się nieprawdziwe . W rzeczywistości ojciec i wujek Randy byli na posterunku policji i nękali tego samego dnia, w którym zaczęła się ta fałszywa plotka. Przyjaciel rodziny odpowiedział , publikując w mediach społecznościowych następującą wiadomość: „Ludzie, Randa nie została zwrócona. Przestańcie promować fałszywe plotki. Randa musi zostać zwrócona! Skopiuj i wklej”.

Randa prawdopodobnie dołącza teraz do niezliczonych koptyjskich chrześcijańskich dziewcząt, które przez lata były uprowadzane, wykorzystywane seksualnie i zmuszane do przejścia na islam i poślubienia porywaczy. Gdyby została „odnaleziona” i wróciła do rodziny, nigdy nie zostałaby podjęta żadna czynność prawna przeciwko porywaczom, mimo że egipskie prawo jest w takich sytuacjach wyjątkowo surowe (do 25 lat wyroków za uprowadzenie nieletniej kobiety). Ale taka jest rzeczywistość egipskiego wymiaru sprawiedliwości, jeśli chodzi o Koptów.

Zjawisko to jest dobrze omówione w raporcie Koptyjski Solidary (CS) z 10 września 2020 r. Piętnastostronicowy dokument, zatytułowany „ Dżihad macicy: handel koptyjską kobietą i dziewczętami w Egipcie ”, dokumentuje „powszechną praktykę uprowadzeń i handlu ludźmi” i szacuje, że w ciągu ostatniej dekady było „około 500 przypadków, gdzie zastosowano elementy przymusu, które są równoznaczne z handlem ludźmi”, zgodnie z własnymi definicjami ONZ , w szczególności z jej „Protokołem o zapobieganiu, zwalczaniu i karaniu za handel ludźmi, zwłaszcza kobietami i dziećmi”.

Według raportu CS :

Schwytanie i zaginięcie koptyjskich kobiet i nieletnich dziewcząt jest zmorą społeczności koptyjskiej w Egipcie, jednak niewiele zrobiono, aby zaradzić tej pladze przez egipskie lub zagraniczne rządy, organizacje pozarządowe lub organizacje międzynarodowe.

Chociaż cały raport CS jest wart przeczytania, aby zrozumieć całość tego zjawiska – które jest plagą kilku innych narodów muzułmańskich, przede wszystkim Pakistanu – być może jego najistotniejszy akapit jest następujący:

Nieokiełznany handel koptyjskimi kobietami i dziewczętami jest bezpośrednim pogwałceniem ich najbardziej podstawowych praw do bezpieczeństwa, swobody przemieszczania się oraz wolności sumienia i przekonań. Rząd egipski musi pilnie zająć się zbrodniami popełnionymi przeciwko tym kobietom, kładąc kres bezkarności porywaczy, ich wspólników i policji, która odmawia wykonywania ich obowiązków. Kobiety, które znikają i nigdy nie wracają do zdrowia, muszą przeżyć niewyobrażalny koszmar. Ogromna większość tych kobiet nigdy nie wraca do swoich rodzin, ponieważ reakcja policji w Egipcie jest lekceważąca i skorumpowana. Niezliczone rodziny donoszą, że policja albo była współwinna porwania, albo przynajmniej została przekupiona, by milczeć.

źródło: copticsolidarity/


Ludzie walczą o przetrwanie



2 miliony osób ze strachu opuściło swoje domy, szukając schronienia w buszu lub poza granicami kraju.

Długotrwały konflikt i kryzys gospodarczy spowodował gigantyczny wzrost cen żywności. Większości mieszkańców po prostu na nie nie stać, brakuje wszystkiego, wody, żywności, leków. W dwóch regionach ogłoszony został stan klęski głodowej. Szczególnie narażone są dzieci, według szefa biura UNICEF, ponad 250 tys. dzieci w całym kraju jest poważnie niedożywionych – kilkuletnie dzieci ważą tyle, co niemowlęta. Tu pomoc musi być udzielona natychmiastowo, inaczej dzieciom grozi śmierć.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

– Przedłużanie obostrzeń może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.

Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami się podnieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

Prawie półtora miliona dzieci w czterech afrykańskich krajach jest zagrożonych głodem. Ogłosiły to wyspecjalizowane organizacje Narodów Zjednoczonych ONZ, w tym agencja spraw dzieci, UNICEF. Te cztery kraje to Somalia, Jemen, Sudan Południowy i północne rejony Nigerii.

Justin Forsyth z UNICEF mówi BBC, że że wiele dzieci w tych państwach jest zmuszonych jeść liście i korzenie, choć na świecie wystarczyłoby żywności, by je wykarmić.

2 miliony osób ze strachu opuściło swoje domy, szukając schronienia w buszu lub poza granicami kraju.

Długotrwały konflikt i kryzys gospodarczy spowodował gigantyczny wzrost cen żywności. Większości mieszkańców po prostu na nie nie stać, brakuje wszystkiego, wody, żywności, leków. W dwóch regionach ogłoszony został stan klęski głodowej. Szczególnie narażone są dzieci, według szefa biura UNICEF, ponad 250 tys. dzieci w całym kraju jest poważnie niedożywionych – kilkuletnie dzieci ważą tyle, co niemowlęta. Tu pomoc musi być udzielona natychmiastowo, inaczej dzieciom grozi śmierć.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

– Przedłużanie obostrzeń może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.



Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami się podnieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

Prawie półtora miliona dzieci w czterech afrykańskich krajach jest zagrożonych głodem. Ogłosiły to wyspecjalizowane organizacje Narodów Zjednoczonych ONZ, w tym agencja spraw dzieci, UNICEF. Te cztery kraje to Somalia, Jemen, Sudan Południowy i północne rejony Nigerii.

Justin Forsyth z UNICEF mówi BBC, że że wiele dzieci w tych państwach jest zmuszonych jeść liście i korzenie, choć na świecie wystarczyłoby żywności, by je wykarmić.

„Te sytuacje są wywołane działaniami człowieka. To głównie konflikty i wojny, tak jest w Sudanie Południowym.

Miejsca, w których dzieci umierają są odcięte od dostaw żywności w wyniku walk” – powiedział Justin Forsyth. W ogarniętej walkami Somalii dodatkowym czynnikiem, zwiększającym głód, jest susza.

Według ONZ głoduje tam sto tysięcy ludzi, a liczba niedożywionych sięga prawie pięciu milionów.

Klęska głodu zagraża mieszkańcom Sudanu Południowego, gdzie w lutym tego roku ogłoszono ją – po raz pierwszy od 6 lat – w dwóch okręgach stanu Unity.
Głównym problemem w Unity – mówi Jackson Mungoni z misji PAH w Sudanie Południowym – jest to, że od długiego czasu toczą się tam walki. Ludzie, uciekając przed walkami, zostają bez niczego – tracą miejsce zamieszkania, uprawy, wszelkie środki do życia. Często kilkadziesiąt osób dzieli jeden garnek. Jeśli nie uda się złowić ryb – a mało kto ma wędkę – do garnka trafiają liście drzew i lilie czy hiacynt wodny.

Polska Akcja Humanitarna, która od 10 lat prowadzi w Sudanie Południowym stałą misję, rozpoczyna działania w stanie Unity. We współpracy z innymi organizacjami w kompleksowy sposób odpowiada na najpilniejsze potrzeby mieszkańców stanu, zapewniając potrzebującym dostęp do czystej wody, jedzenia i schronienia. Działania PAH skupiają się na stworzeniu mieszkańcom Unity warunków do samodzielnej egzystencji – stąd m.in. dystrybucja nasion i narzędzi do uprawy roli oraz połowu ryb.



Apelujemy o wsparcie dla mieszkańców Sudanu Południowego – w 6 regionach ogłoszono już klęskę głodu

WIĘCEJ INFORMACJI – SUDAN POŁUDNIOWY


Darowizna

Numer konta

FUNDACJA “FILEO” KRS 0000705635
Tytuł przelewu: „Prześladowany Kościół-Sudan Południowy”

BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Rachunek w złotówkach (PLN):
PL 30 1020 2791 0000 7902 0269 1947

Rachunek w walucie zagranicznej
PL 46 1020 2791 0000 7502 0309 5569

Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: