Katolickie organizacje w Indiach podają pomocną dłoń uciekającym chrześcijanom z Chin

W miarę nasilania się walk we wszystkich częściach Myanmaru, po tym, jak równoległy Rząd Jedności Narodowej (NUG) wezwał na początku września do powszechnego buntu przeciwko armii birmańskiej (Tatmadaw), coraz częściej ludzie uciekają ze swoich domów do sąsiednich krajów.

Tysiące chrześcijan z Myanmaru, w większości etnicznych Chin, szukało schronienia w zdominowanym przez chrześcijan stanie Mizoram w Indiach od czasu zamachu stanu w lutym ubiegłego roku. Kościół katolicki w indyjskim stanie Mizoram dołączył do innych wyznań chrześcijańskich i stowarzyszeń młodzieżowych, aby pomóc tym chrześcijańskim uchodźcom.

Według UCA News , biskup Stephen Rotluanga z Aizawl powiedział: „Obecnie w Mizoram mieszka około 15 000 uchodźców z Myanmaru, głównie w Champhai na granicy indyjsko-myanmarskiej, strategicznie ważnym miejscu”.

Kontynuował: „Kościół jest zaangażowany w działalność humanitarną wraz z kilkoma innymi denominacjami, Caritas India, Catholic Relief Services, Young Mizo Association i organizacjami pozarządowymi. Naszym priorytetem jest zapewnienie im schronienia, leków i żywności, a nasz program z powodzeniem realizujemy z pomocą naszych partnerów”.

Rząd stanowy zachęcał i doceniał pomoc humanitarną, a główny minister Mizoram poprosił nawet premiera o pomoc w funduszach ratunkowych.

Członek niższej izby parlamentu w Mizoram, C. Lalrosanga, również powiedział: „Spodziewamy się większej liczby uchodźców w naszym stanie po wybuchu nowego konfliktu. Obecnie w naszym stanie mamy już około 11 500 uchodźców”.

Według niego, Chinowie Myanmaru są etnicznie spokrewnieni z Mizos z Mizoram. Wielu z nich ma krewnych w Mizoram.

źródło: International Christian Concern


South Sudan Refugees

Prawie 2 miliony osób ze strachu opuściło swoje domy, szukając schronienia w buszu lub poza granicami kraju.

Długotrwały konflikt i kryzys gospodarczy spowodował gigantyczny wzrost cen żywności. Większości mieszkańców po prostu na nie nie stać, brakuje wszystkiego, wody, żywności, leków. W dwóch regionach ogłoszony został stan klęski głodowej. Szczególnie narażone są dzieci, według szefa biura UNICEF, ponad 250 tys. dzieci w całym kraju jest poważnie niedożywionych – kilkuletnie dzieci ważą tyle, co niemowlęta. Tu pomoc musi być udzielona natychmiastowo, inaczej dzieciom grozi śmierć.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

– Przedłużanie obostrzeń może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.

Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami się podnieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

Prawie półtora miliona dzieci w czterech afrykańskich krajach jest zagrożonych głodem. Ogłosiły to wyspecjalizowane organizacje Narodów Zjednoczonych ONZ, w tym agencja spraw dzieci, UNICEF. Te cztery kraje to Somalia, Jemen, Sudan Południowy i północne rejony Nigerii.

PAP/EPA/ERIC FEFERBERG

Justin Forsyth z UNICEF mówi BBC, że że wiele dzieci w tych państwach jest zmuszonych jeść liście i korzenie, choć na świecie wystarczyłoby żywności, by je wykarmić.

„Te sytuacje są wywołane działaniami człowieka. To głównie konflikty i wojny, tak jest w Sudanie Południowym.

Miejsca, w których dzieci umierają są odcięte od dostaw żywności w wyniku walk” – powiedział Justin Forsyth. W ogarniętej walkami Somalii dodatkowym czynnikiem, zwiększającym głód, jest susza.

Według ONZ głoduje tam sto tysięcy ludzi, a liczba niedożywionych sięga prawie pięciu milionów.

Klęska głodu zagraża mieszkańcom Sudanu Południowego, gdzie w lutym tego roku ogłoszono ją – po raz pierwszy od 6 lat – w dwóch okręgach stanu Unity.
Głównym problemem w Unity – mówi Jackson Mungoni z misji PAH w Sudanie Południowym – jest to, że od długiego czasu toczą się tam walki. Ludzie, uciekając przed walkami, zostają bez niczego – tracą miejsce zamieszkania, uprawy, wszelkie środki do życia. Często kilkadziesiąt osób dzieli jeden garnek. Jeśli nie uda się złowić ryb – a mało kto ma wędkę – do garnka trafiają liście drzew i lilie czy hiacynt wodny.

(AP Photo / Farah Abdi Warsameh)

Polska Akcja Humanitarna, która od 10 lat prowadzi w Sudanie Południowym stałą misję, rozpoczyna działania w stanie Unity. We współpracy z innymi organizacjami w kompleksowy sposób odpowiada na najpilniejsze potrzeby mieszkańców stanu, zapewniając potrzebującym dostęp do czystej wody, jedzenia i schronienia. Działania PAH skupiają się na stworzeniu mieszkańcom Unity warunków do samodzielnej egzystencji – stąd m.in. dystrybucja nasion i narzędzi do uprawy roli oraz połowu ryb.


Darowizna

Numer konta
FUNDACJA “FILEO” KRS 0000705635
Tytuł przelewu: „Prześladowany Kościół – Sudan Południowy”

BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Rachunek w złotówkach (PLN):
PL 30 1020 2791 0000 7902 0269 1947

Rachunek do wpłat w walucie zagranicznej
PL 46 1020 2791 0000 7502 0309 5569

Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: