PRZEMOC W RODZINIE W ŚWIETLE BIBLII

PRZEMOC W RODZINIE W ŚWIETLE BIBLII

17 sierpnia 2019 0 przez Zespół "FILEO"

Przemoc domowa stoi w całkowitej sprzeczności z Bożym planem dla rodziny. I Księga Mojżeszowa rozdziały 1 i 2 wskazują, że małżeństwo jest jednym ciałem, relacją opartą na wspieraniu się.
List do Efezjan 5,21 mówi na temat wzajemnej uległości: „Ulegając jedni drugim w bojaźni Chrystusowej”. Efezjan 5,22-24 wyjaśnia czym jest uległość żony względem męża: „Żony, bądźcie uległe mężom swoim jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem. Ale jak Kościół podlega Chrystusowi, tak i żony mężom swoim we wszystkim”. Oczywiście Biblia nie poprzestaje na tym, bowiem dalsze wersety 25-33 mówią na temat ofiarniczej miłości męża względem swojej żony, który powinien być gotowy nawet ponieść śmierć za nią: „Mężowie, miłujcie żony swoje, jak i Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo, aby sam sobie przysposobić Kościół pełen chwały, bez zmazy lub skazy lub czegoś w tym rodzaju, ale żeby był święty i niepokalany. Tak też mężowie powinni miłować żony swoje, jak własne ciała. Kto miłuje żonę swoją, samego siebie miłuje. Albowiem nikt nigdy ciała swego nie miał w nienawiści, ale je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus Kościół, gdyż członkami ciała jego jesteśmy. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, i połączy się z żoną swoją, a tych dwoje będzie jednym ciałem. Tajemnica to wielka, ale ja odnoszę to do Chrystusa i Kościoła. A zatem niechaj i każdy z was miłuje żonę swoją, jak siebie samego, a żona niechaj poważa męża swego”.
Również I Piotra 3,1-7 udziela podobnych wskazówek: „Podobnie wy, żony, bądźcie uległe mężom swoim, aby, jeśli nawet niektórzy nie są posłuszni Słowu, dzięki postępowaniu kobiet, bez słowa zostali pozyskani, ujrzawszy wasze czyste, bogobojne życie. Ozdobą waszą niech nie będzie to, co zewnętrzne, trefienie włosów, złote klejnoty lub strojne szaty, lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha, który jedynie ma wartość przed Bogiem. Albowiem tak niegdyś przyozdabiały się święte niewiasty, pokładające nadzieję w Bogu, uległe swoim mężom; tak Sara posłuszna była Abrahamowi, nazywając go panem. Jej dziećmi stałyście się wy, gdy czynicie dobrze i niczym nie dajecie się nastraszyć. Podobnie wy, mężowie, postępujcie z nimi z wyrozumiałością jako ze słabszym rodzajem niewieścim i okazujcie im cześć, skoro i one są dziedziczkami łaski żywota, aby modlitwy wasze nie doznały przeszkody”.
Natomiast I Koryntian 7,3-5 mówi: „Mąż niechaj oddaje żonie, co jej się należy, podobnie i żona mężowi. Nie żona rozporządza własnym ciałem, lecz mąż; podobnie nie mąż rozporządza własnym ciałem, lecz żona. Nie strońcie od współżycia z sobą, chyba za wspólną zgodą do pewnego czasu, aby oddać się modlitwie, a potem znowu podejmujcie współżycie, aby was szatan nie kusił z powodu niepowściągliwości waszej”.
Tych dwoje należy do siebie wzajemnie i są powołani do tego, by kochać się tak, jak Chrystus nas ukochał. Małżeństwo jest obrazem relacji Chrystusa ze swoim Kościołem. Przemoc w rodzinie jest postępowaniem kompletnie sprzecznym z charakterem Jezusa.
Przemoc domowa względem dzieci jest również potępiona przez Boga. Psalm 127,3 mówi: „Oto dzieci są darem Pana, podarunkiem jest owoc łona”. Bóg powierza rodzicom dzieci, aby ci opiekowali się nimi i wychowywali w miłości. List do Efezjan 6,4 mówi, „A wy, ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu dzieci swoich, lecz napominajcie i wychowujcie je w karności, dla Pana” Podobnie jest napisane w Kolosan 3,21: „Ojcowie, nie rozgoryczajcie dzieci swoich, aby nie upadały na duchu”. Dzieci mają być posłuszne swoim rodzicom, o czym mówi na przykład List do Efezjan 6,1-3 i dyscyplina jest ważna. Jednak dyscyplina jest czymś zupełnie odmiennym od stosowania przemocy i obelg.
Naśladowanie Boga związane jest ze służeniem innym, a nie manipulowaniem czy kontrolowaniem ich. Jezus powiedział swoim uczniom: „Nie tak ma być między wami; ale ktokolwiek by chciał między wami być wielki, niech będzie sługą waszym. I ktokolwiek by chciał być między wami pierwszy, niech będzie sługą waszym. Podobnie jak Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służył i oddał życie swoje na okup za wielu” (Ewangelia Mateusza 20,26-28). Jego nakaz dotyczy tego, abyśmy nawzajem okazywali sobie miłość: „Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem; abyście się i wy wzajemnie miłowali. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie” (Ewangelia Jana 13,34). List do Efezjan 5,1-2 mówi: „Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane, i chodźcie w miłości, jak i Chrystus umiłował was i siebie samego wydał za nas jako dar i ofiarę Bogu ku miłej wonności.” Chrześcijanie powołani są do ofiarniczej miłości wobec innych ludzi, a szczególnie członków swojej rodziny.
Ci, którzy obecnie doświadczają przemocy domowej, powinni uczynić co tylko możliwe, by jak najszybciej uwolnić się z takiej sytuacji. Najczęściej najbardziej niebezpiecznym momentem jest czas, gdy taka osoba decyduje się odejść. Czasem wymaga to skontaktowania się z policją lub inną instytucją, która może pomóc. W sytuacji doświadczania przemocy domowej, pierwszym krokiem jest zapewnienie sobie bezpieczeństwa. I już w chwili gdy ofiary są bezpieczne (w sensie fizycznym) a ich rany na ciele się zagoiły, pozostają emocjonalne i psychiczne blizny, które są bardzo głębokie. Przemoc domowa może też dotkliwie ranić sferę duchową. Ofiary mogą nabierać braku zaufania do Boga. Dlaczego On do tego dopuścił? Czy można Mu ufać? Czy On naprawdę mnie kocha? Gdzie On był, gdy ja doświadczałam/em przemocy? Przechodzenie przez proces uzdrowienia wymaga czasu. To związane jest z powstaniem odpowiedniej reakcji emocjonalnej. Właściwe jest wyrażenie złości wobec przemocy. Jeśli w szczerości przed samym sobą nie wylejemy wszystkich tych emocji: złości, zagubienia, zranienia, wstydu itp., to nie możemy wówczas doświadczyć prawdziwego uzdrowienia. Ofiary często za szybko przechodzą do momentu przebaczenia. I ostatecznie, przebaczenie nie jest tym, co przynosi ofierze ulgę. Jednak prawdziwego przebaczenia nie można doświadczyć, jeśli powstałe rany nie są najpierw nazwane i przepracowane. Ofiary przemocy domowej najprawdopodobniej będą potrzebowały wsparcia doświadczonego i przeszkolonego terapeuty chrześcijańskiego, aby przeszedł z nimi przez cały proces uzdrowienia.
Nie powinniśmy zakładać, że osoby stosujące przemoc nie mają innych potrzeb aniżeli tą związaną z zaprzestaniem stosowania przemocy. Najprawdopodobniej mają jakieś sprawy nierozwiązane, które przyczyniły się do stosowania przemocy. Jeśli osoba stosująca przemoc jest gotowa wyznać swoją potrzebę otrzymania pomocy, to istnieje nadzieja. I znowu, poradnictwo chrześcijańskie może być bardzo wartościowe.
Każda historia przemocy domowej jest inna. Okoliczności sytuacji oraz ludzie są tak różni, że żaden artykuł nie jest na tyle obszerny i wnikliwy, aby uporać się z tym zagadnieniem. Upraszczając jednak temat, należy powiedzieć, że poradnictwo małżeńskie nie jest odpowiednim rozwiązaniem do czasu, gdy nie ustanie przemoc, gdy obie strony w małżeństwie nie przejdą osobistego poradnictwa i obie strony nie mają pragnienia pojednania. To samo dotyczy terapii rodzinnej. Dzieci nigdy nie powinny znaleźć się w sytuacji wykorzystania przemocy lub być zmuszone do pozostawania wspólnie z osobą stosującą przemoc do czasu, gdy ta nie nauczy się biblijnego stylu rodzicielstwa.
Przemoc w rodzinie zasmuca serce Boga. Nie pozostaje On obojętny na los ofiar ani też nie zapomina o nich. Według Jego planu, relacje międzyludzkie – a szczególnie te w rodzinie – mają być obrazem Jego piękna. Rodzina została stworzona, aby odzwierciedlać miłość Boga do nas, ludzi. Zasmuca Go to, że dom zmienia się w miejsce w którym powszechny jest ból. Bożym pragnieniem dla tych, których dotyka przemoc domowa – zarówno ofiar jak i prześladowców – jest to, aby doświadczyli uzdrowienia i jedności.

Źródło: www.GotQuestions.org