Gwałty na chrześcijankach

Informacje, jakie agencji Fides przekazali prawnicy i aktywiści z organizacji NGO Class na temat sytuacji chrześcijanek w Pakistanie, są zatrważające. Nie jest to oczywiście temat nowy, ale niestety zjawisko gwałtów małych dziewczynek nasilają się. Chrześcijanki są bezbronne wobec potężnego systemu deprawacji tego sekciarskiego i barbarzyńskiego państwa islamu, jakim jest Pakistan.

Mniejszość chrześcijańska traktowana jest przez państwo jak obywatele drugiej kategorii. Właściwie przemoc w stosunku do wyznawców Chrystusa jest tu bezkarna. Przemoc seksualna jest w Pakistanie perfidnym i bardzo rozpowszechnionym procederem. Gwałty na chrześcijankach mają swój zasadniczy cel. Muzułmanie chcą w ten sposób upokorzyć wyznawców Chrystusa, upodlić kobiety, zranić dziewczynki, rozbić rodziny, upokorzyć mężczyzn.

Proces przymusowego nawracania na islam trwa. Państwo w tym przestępstwie partycypuje, woli zniszczyć egzystencjalnie chrześcijan, fizycznie wyeliminować, aby problem chrześcijaństwa się rozwiązał. Zmuszając chrześcijanki do małżeństwa z muzułmanami, skłania się je do przejścia na islam. Powszechnie nawet nie uważa się takich gwałtów za zbrodnie. W większości przypadków sprawcy nie zostają ukarani. Ofiary na ogół ze wstydu nie zgłaszają przestępstwa, żyją ze swoją tragedią, zanurzając się w traumie. Wystarczy odrzucić oświadczyny muzułmanina. A nawet jeśli kobiety zgłoszą przestępstwo na policję, oprócz zniewag na komisariacie muszą się liczyć, a także ich rodziny z tym, że po pierwsze, sprawcy nie zostaną ukarani, a im będzie grozić odwet.

Pakistańscy chrześcijanie nadal żyją w szoku po zbrodni dokonanej na 5-letniej Sumbal, która została zgwałcona przez grupę muzułmanów w Lahore. Wspomniana organizacja NGO Class podjęła starania w doprowadzeniu przed sąd także muzułmanina, który usiłował zgwałcić dwie chrześcijańskie siostry. Jedno dziecko miało roczek, drugie trzy latka. Matka ofiar pracowała w domu bogatego sprawcy, który zaczął ją seksualnie molestować.

Kobieta dobrowolnie zwolniła się z pracy, natomiast jej pracodawca został złapany na gorącym uczynku, podczas próby gwałtu na jej dwóch córkach. Sprawca został aresztowany po tym, jak matka powiadomiła organy ścigania. Jednakże policja wywiera presję na rodziców ofiar, aby ci dobrowolnie wycofali oskarżenia. To kolejny problem. Chrześcijanki zatrudniane są jako pomoce domowe, są sprzątaczkami, kucharkami, praczkami, służącymi w domach „muzułmańskich panów”.

Jeżeli będą miały szczęście, muzułmańscy pracodawcy nie wypłacą im „tylko” pensji. Jeśli nie będą miały szczęścia, muszą się liczyć z biciem, gwałtem, a niekiedy z zabójstwem. Bogaci muzułmanie są praktycznie bezkarni. Albo znajdują dwóch męskich świadków, którzy oczyszczają ich z zarzutów, albo przekupują organ ścinania i sądy. Sprawa jest wówczas zamykana.

Kilka miesięcy temu kolejny przypadek wywołał powszechne oburzenie. 9-letnia chrześcijańska dziewczynka została zbiorowo zgwałcona przez trzech młodych muzułmanów.

Według informatorów Fides, którzy mieli kontakt z ofiarami, przemoc wobec dzieci należących do mniejszości religijnych w tym kraju występuje bardzo często, a jej sprawcy uchodzą bezkarnie. Niesprawiedliwość napędza spiralę przemocy i bezkarności bandytów. Według danych agencji Fides wynika, że co roku około 700 dziewczynek lub kobiet należących do mniejszości religijnych w Pakistanie (chrześcijan lub hinduistów) pada ofiarą gwałtów lub porwań, także dla celów nawrócenia ich na islam.

Sądzę jednak, że statystyki te są poważnie zaniżone, ponieważ wiele spraw nie jest zgłaszanych na policję. Wstyd, świadomość bezkarności i strach przed zemstą są wystarczającymi powodami, które powstrzymują chrześcijan przed oskarżeniem znanych i szanowanych obywateli muzułmańskich. Pohańbieni muszą żyć z piętnem na ciele i duszy przez całe swoje życie. Osobiście uważam, że hańbą Zachodu, przede wszystkim USA i Wielkiej Brytanii, są kontakty militarno-gospodarcze z islamskim Pakistanem, w którym jak przypomnę, niewinne katoliczki są skazywane, zgodnie z prawem za rzekomą obrazę osoby Mahometa (przypadek Asii Bibi). W moim odczuciu, nawet gdyby doszło do przypisywanej katoliczce zniewagi islamu, do czego nie doszło, to całkowitym absurdem jest skazywanie kogokolwiek za słowa i jego poglądy religijne na karę śmierci.

Mamy XXI wiek i doprawdy aż trudno uwierzyć, że pozwalamy sobie barbarzyńskim i zacofanym państwom wodzić się za nos. Powtarzam, to hańba przede wszystkim Zachodu, który akurat w przypadku Pakistanu posiada bardzo solidne możliwości sankcji gospodarczych. Chrześcijańscy Pakistańczycy to pełnoprawni obywatele Pakistanu. To, że są traktowani gorzej, jest wynikiem ich przynależności religijnej. Brak głosu obrony chrześcijan z Pakistanu to wstyd dla takich organizacji jak ONZ, Unia Europejska, a także instytucji pozarządowych, jak Amnesty International. Czego się jednak spodziewać po strukturach, które dopuszczają aborcję?

źródło: Dr Tomasz M. Korczyński


Klęska głodu nadal zagraża mieszkańcom Sudanu Południowego

Prawie 2 miliony osób ze strachu opuściło swoje domy, szukając schronienia w buszu lub poza granicami kraju.

Długotrwały konflikt i kryzys gospodarczy spowodował gigantyczny wzrost cen żywności. Większości mieszkańców po prostu na nie nie stać,  brakuje wszystkiego, wody, żywności, leków. W dwóch regionach ogłoszony został stan klęski głodowej. Szczególnie narażone są dzieci, według szefa biura UNICEF, ponad 250 tys. dzieci w całym kraju jest poważnie niedożywionych – kilkuletnie dzieci ważą tyle, co niemowlęta. Tu pomoc musi być udzielona natychmiastowo, inaczej dzieciom grozi śmierć.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

– Przedłużanie obostrzeń może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.

Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami się podnieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

Prawie półtora miliona dzieci w czterech afrykańskich krajach jest zagrożonych głodem. Ogłosiły to wyspecjalizowane organizacje Narodów Zjednoczonych ONZ, w tym agencja spraw dzieci, UNICEF. Te cztery kraje to Somalia, Jemen, Sudan Południowy i północne rejony Nigerii.

Justin Forsyth z UNICEF mówi BBC, że że wiele dzieci w tych państwach jest zmuszonych jeść liście i korzenie, choć na świecie wystarczyłoby żywności, by je wykarmić.

„Te sytuacje są wywołane działaniami człowieka. To głównie konflikty i wojny, tak jest w Sudanie Południowym.

Miejsca, w których dzieci umierają są odcięte od dostaw żywności w wyniku walk” – powiedział Justin Forsyth. W ogarniętej walkami Somalii dodatkowym czynnikiem, zwiększającym głód, jest susza.

Według ONZ głoduje tam sto tysięcy ludzi, a liczba niedożywionych sięga prawie pięciu milionów.

Klęska głodu zagraża mieszkańcom Sudanu Południowego, gdzie w lutym tego roku ogłoszono ją – po raz pierwszy od 6 lat – w dwóch okręgach stanu Unity.
Głównym problemem w Unity – mówi Jackson Mungoni z misji PAH w Sudanie Południowym – jest to, że od długiego czasu toczą się tam walki. Ludzie, uciekając przed walkami, zostają bez niczego – tracą miejsce zamieszkania, uprawy, wszelkie środki do życia. Często kilkadziesiąt osób dzieli jeden garnek. Jeśli nie uda się złowić ryb – a mało kto ma wędkę – do garnka trafiają liście drzew i lilie czy hiacynt wodny.

Polska Akcja Humanitarna, która od 10 lat prowadzi w Sudanie Południowym stałą misję, rozpoczyna działania w stanie Unity. We współpracy z innymi organizacjami w kompleksowy sposób odpowiada na najpilniejsze potrzeby mieszkańców stanu, zapewniając potrzebującym dostęp do czystej wody, jedzenia i schronienia. Działania PAH skupiają się na stworzeniu mieszkańcom Unity warunków do samodzielnej egzystencji – stąd m.in. dystrybucja nasion i narzędzi do uprawy roli oraz połowu ryb.

źródło: pah.org.pl, UNICEF ,misyjne.pl

Article in English

Darowizna

FUNDACJA-FILEO   KRS 0000705635
Tytuł przelewu:
„Prześladowany Kościół-Sudan Południowy”

BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Rachunek w złotówkach (PLN):
PL 30 1020 2791 0000 7902 0269 1947

Rachunek w dolarach amerykańskich (us dollars)
PL 46 1020 2791 0000 7502 0309 5569

 

Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: