Eksperymenty na Polkach. Więźniarki okaleczano i zarażano śmiercionośnymi bakteriami

Była więźniarka KL Ravensbrück Jadwiga Dzido prezentuje, podczas norymberskiego procesu lekarzy, blizny po eksperymentach (domena publiczna). / Pomnik autorstwa Willego Lammerta upamiętniający ofiary KL Ravensbrück (Bundesarchiv/Peter Heinz/CC-BY-SA 3.0).

Eksperymenty medyczne przeprowadzane na Polakach w KL Ravensbrück mrożą krew w żyłach. Niemieccy lekarze okaleczyli dziesiątki więźniarek. Najmłodsza z ofiar miała zaledwie 16 lat. Te, które przeżyły wojnę wspominały później, że ból podczas zabiegów był wprost niewyobrażalny.

Na przełomie lipca i sierpnia [1941 roku] na sale operacyjne w Ravensbrück wprowadzono młode Polki, pojmane żołnierki Armii Krajowej, wysłane do obozu na śmierć. Ich selekcji po przybyciu do obozu dokonała doktor Herta Oberheuser.

Kobieta o kociej twarzy

Pochodziła z Kolonii i podobnie jak [obozowy lekarz Fritz Ernst] Fischer niedawno skończyła trzydziestkę. Specjalizowała się w dermatologii, przez kilka lat w Bonn prowadziła eksperymenty na zwierzętach, sekcje na żywych organizmach były dla niej rutynowym zajęciem. W 1940 roku odpowiedziała na ogłoszenie w jednym z pism medycznych, w którym poszukiwano lekarki do obozu reedukacyjnego dla kobiet.

Po kilku miesiącach dostała rozkaz stawienia się w KL Ravensbrück. Warunki, w jakich żyły więźniarki, nie robiły na niej wrażenia. Patrzyła na nie obojętnie, jedynie jej usta wykrzywiał pogardliwy grymas. To w związku z tym zyskała przydomek kobiety o kociej twarzy.

Herta Oberheuser w trakcie norymberskiego procesu lekarzy (domena publiczna).

Z taką samą obojętnością, z jaką uśmiercała zwierzęta, zabijała zastrzykami z benzyny urodzone w obozowych barakach dzieci. Kobiet, które poddawała eksperymentom, nie traktowała jak ludzi. Mówiła o nich: „króliki doświadczalne”.

Żeby wybrać kobiety do nowego eksperymentu, szła z Fischerem wzdłuż szeregów więźniarek, nie patrząc im w twarze. Przyglądała się nogom. Wskazywała kobiety, które następnie wysyłano do łaźni.

Zgorzel gazowa i tężec

W lazaretach na froncie wschodnim różnego rodzaju zakażenia dziesiątkowały rannych, zwłaszcza tych, którzy doznali poważniejszych obrażeń i mieli głębokie, zabrudzone rany, z których zawczasu nie usunięto odłamków. W Niemczech infekcje laseczką zgorzeli gazowej były rzadkie.

Bakteria występuje w końskim układzie pokarmowym, jej przetrwalniki trafiają do gleby wraz z ich kałem. W czasach pokoju trudno sobie wyobrazić sytuację, że do głębokiej rany dostaje się skażona ziemia. Podczas walk na wschodzie była to codzienność.

Laseczka zgorzeli gazowej wytwarza aż 14 toksyn. Pierwsze objawy zakażenia pojawiają się już po kilkunastu godzinach: wysięk, obrzęki, pęcherze z brunatnym płynem, błyskawicznie posuwająca się martwica zaatakowanej tkanki. Z kolei laseczka tężca, której przetrwalniki również dostawały się do ran z ziemią, produkuje toksyny porażające układ nerwowy, a zwłaszcza jego komórki odpowiedzialne za pracę mięśni. Może to prowadzić do problemów z oddychaniem i uduszenia.

Autor Bartosz T. Wieliński

Cały artykuł – Wielka Historia


Najpotrzebniejsza jest specjalistyczna, wysokoenergetyczna żywność, aby ratować dzieci w Sudanie Południowym.

MAPA GŁODU
Apelujemy o wsparcie dla mieszkańców Sudanu Południowego – w 6 regionach ogłoszono już klęskę głodu

Tylko 40% populacji ma dostęp do czystej wody pitnej. Inwestycje w tym obszarze mają kluczowe znaczenie dla poprawy zdrowia dzieci. Zanieczyszczona woda jest jedną z głównych przyczyn rozprzestrzeniania się chorób.

Dzieci mogą umrzeć z głodu szybciej niż dorośli. Z drugiej strony dziecko łatwiej można uratować od śmierci, jeśli tylko będzie miało dostęp do odpowiedniego, specjalistycznego żywienia – uwrażliwia dr Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Prawie 2 miliony osób ze strachu opuściło swoje domy, szukając schronienia w buszu lub poza granicami kraju.

Długotrwały konflikt i kryzys gospodarczy spowodował gigantyczny wzrost cen żywności. Większości mieszkańców po prostu na nie nie stać,  brakuje wszystkiego, wody, żywności, leków. W 6 regionach ogłoszono już klęskę głodu. Szczególnie narażone są dzieci, według szefa biura UNICEF, ponad 250 tys. dzieci w całym kraju jest poważnie niedożywionych – kilkuletnie dzieci ważą tyle, co niemowlęta. Tu pomoc musi być udzielona natychmiastowo, inaczej dzieciom grozi śmierć.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

– Przedłużanie obostrzeń może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.

An unidentified severely malnourished Somali refugee child rests inside a ward at the Medecins Sans Frontieres (MSF) hospital at the Dagahale refugee camp in Dadaab, near the Kenya-Somalia border, July 28, 2011. Aid groups, which have been clamoring for money to help famine-stricken Somalia, are struggling to reach millions in the affected areas. Some 3.7 million Somalis risk starvation in two regions of south Somalia controlled by Islamist al Shabaab militants. Yet more than 2 million of them have not received any help. REUTERS/Thomas Mukoya (KENYA – Tags: SOCIETY CIVIL UNREST DISASTER HEALTH IMAGES OF THE DAY)

Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Dramatu wojny mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami ponieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

Prawie półtora miliona dzieci w czterech afrykańskich krajach jest zagrożonych głodem. Ogłosiły to wyspecjalizowane organizacje Narodów Zjednoczonych ONZ, w tym agencja spraw dzieci, UNICEF. Te cztery kraje to Somalia, Jemen, Sudan Południowy i północne rejony Nigerii.

Justin Forsyth z UNICEF mówi BBC, że wiele dzieci w tych państwach jest zmuszonych jeść liście i korzenie, choć na świecie wystarczyłoby żywności, by je wykarmić.

„Te sytuacje są wywołane działaniami człowieka. To głównie konflikty i wojny, tak jest w Sudanie Południowym.

Miejsca, w których dzieci umierają są odcięte od dostaw żywności w wyniku walk” – powiedział Justin Forsyth. W ogarniętej walkami Somalii dodatkowym czynnikiem, zwiększającym głód, jest susza.

Według ONZ głoduje tam sto tysięcy ludzi, a liczba niedożywionych sięga prawie pięciu milionów.

Rekordowo wysoka liczba osób zagrożonych głodem w Sudanie Południowym. Przez konflikt zbrojny, powodzie i skutki pandemii w tym najmłodszym państwie Afryki 6,5 mln ludzi nie ma wystarczającej ilości jedzenia. Tponad połowa ludności!

Problemy z dostępem do żywności w Sudanie Południowym trwają od czasu uzyskania niepodległości w 2011 r., ale nigdy wcześnie nie były tak ciężkie. Toczący się od 2013 r. konflikt zbrojny doprowadził do śmierci setek tysięcy osób, a miliony musiały uciekać, porzucając swoje domy i uprawy. Jednak zeszły rok był wyjątkowo dramatyczny, bo przez zmiany klimatu kraj spustoszyły niszczycielskie powodzie o niespotykanej wcześniej skali. Szacuje się, że przez żywioł ucierpiał ponad milion osób.

Mały chłopiec zabiera swojego niedożywionego braciszka do ośrodka żywienia terapeutycznego prowadzonego przez medyczną organizację charytatywną Medecins Sans Frontieres w Ajiep w Sudanie | REUTERS

Fala niszczyła wszystko na swojej drodzezmuszając ludzi do ucieczki, zatapiając pola i zabijając zwierzęta gospodarskie. Stojąca woda przez wiele miesięcy uniemożliwiała produkowanie żywności i pogłębiała głód.  

Masowe bezrobocie, przerwane łańcuchy dostaw, problemy z dostępnością żywności na rynku i wzrost jej cen sprawiły, że dla wielu osób zdobycie czegokolwiek do jedzenia stało się wręcz niemożliwe.


Darowizna

FUNDACJA-FILEO   KRS 0000705635
Tytuł przelewu:
„Prześladowany Kościół-Sudan Południowy”

BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Rachunek w złotówkach (PLN):
PL 30 1020 2791 0000 7902 0269 1947

Rachunek w dolarach amerykańskich (us dollars)
PL 46 1020 2791 0000 7502 0309 5569

Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: