Komunistyczna Partia Chin oferuje nagrody pieniężne tym, którzy zgłaszają obecność kościołów domowych w swoich społecznościach, poinformował w czwartek magazyn Bitter Winter.

Wydaje się, że nagrodą jest rozszerzenie programu już realizowanego w prowincji Heilongjiang, o którym informowano na początku tego roku. W mieście Nenjiang mieszkańcy otrzymali nagrodę w wysokości 5000 RMB (około 700 USD), jeśli zgłosili władzom państwowym podejrzenie nielegalnej działalności religijnej.

Teraz,według Bitter Winter, program „motywacyjny” został powielony w innych miastach w całym kraju, a nagrody wzrosły do ​​100 000 RMB, czyli około 14 000 USD.

W zeszłym miesiącu w prowincji Hainan Departament Bezpieczeństwa Publicznego opublikował „Zawiadomienie o nagradzaniu tych, którzy zgłaszają wskazówki dotyczące nielegalnej i przestępczej działalności Xie Jiao”. „Xie Jiao” to chińskie wyrażenie oznaczające „kult zła”. W praktyce oznacza każdą działalność religijną, która nie jest usankcjonowana przez rząd.

Urzędnicy Hainan oferują do 100 000 RMB, w zależności od tego, jak dokładna i użyteczna jest „napiwek”.

W mieście Zouping, w prowincji Shandong, tożsamość osoby należącej do Kościoła Boga Wszechmogącego lub praktykującego Falun Gong jest nagradzana kwotą do 2500 RMB, czyli około 360 USD.

Urzędnicy w prowincji Guangdong oferują również nagrodę w wysokości 100 000 RMB za informacje o członkach „Xie Jiao”.

Oprócz nagród pieniężnych, chińscy urzędnicy rozprowadzają również propagandę antyreligijną w całym kraju. Plakaty o treści „Nie wierz w żadną inną religię niż partia komunistyczna. Wystarczy wierzyć w Partię i Rząd Ludowy Chin ”, zawieszono w parkach w hrabstwie Yucheng, położonym w prowincji Heinan.

Pomimo tymczasowego porozumienia między Watykanem a Chinami, podpisanego w 2018 r., Wielu katolików w tym kraju pozostaje częścią podziemnego Kościoła. Biskupi i księża donoszą o prześladowaniach, aresztowaniach i zatrzymaniach za odmowę publicznych aktów lojalności wobec Chińskiego Patriotycznego Stowarzyszenia Katolickiego, kontrolowanego przez komunistów Kościoła państwowego.

Wcześniej w tym tygodniu podczas przesłuchania kongresowego w sprawie wolności religijnej w Chinach zwrócono uwagę na sprawę biskupa Jamesa Su Zhimin z diecezji Baoding, który został aresztowany w 1997 roku i nie był widziany od 2003 roku.

„Prezydent Xi Jinping: Gdzie jest biskup Su i co mu zrobiłeś?” Reprezentant Chris Smith (RN.J.), współprzewodniczący komisji, zwrócił się z pytaniem w swoich uwagach otwierających przesłuchanie z 30 lipca przed dwustronną Kongresową Komisją Praw Człowieka Toma Lantosa.

Szacuje się, że wieści o nagrodach pieniężnych za zwrócenie praktykujących religii od 900 000 do 1,8 miliona Ujgurów w północno-zachodniej prowincji Xinjiang zostało zatrzymanych w systemie ponad 1300 obozów.

Z regionu pojawiły się spójne relacje, szczegółowo opisujące indoktrynację antyreligijną, tortury, przymusową sterylizację i inne nadużycia popełniane wobec osób przebywających w obozach.

Wielu Ujgurów było podobno zmuszanych do pracy w fabrykach lub rolnictwie w obozach zatrzymań i poza nimi lub zostało przeniesionych przez władze do innych fabryk w całych Chinach. Obywatele Xinjiangu poza obozami podlegają systemowi masowego nadzoru i prewencyjnej policji.

źródło: bitterwinter.org, catholicnewsagency.com


Sudan: bp Kussala-bez wsparcia materialnego nie przetrwamy. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

– Przedłużanie kryzysu epidemicznego może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.

Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami się podnieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

Prawie półtora miliona dzieci w czterech afrykańskich krajach jest zagrożonych głodem. Ogłosiły to wyspecjalizowane organizacje Narodów Zjednoczonych ONZ, w tym agencja spraw dzieci, UNICEF. Te cztery kraje to Somalia, Jemen, Sudan Południowy i północne rejony Nigerii.

Justin Forsyth z UNICEF mówi BBC, że że wiele dzieci w tych państwach jest zmuszonych jeść liście i korzenie, choć na świecie wystarczyłoby żywności, by je wykarmić.

„Te sytuacje są wywołane działaniami człowieka. To głównie konflikty i wojny, tak jest w Sudanie Południowym.

Miejsca, w których dzieci umierają są odcięte od dostaw żywności w wyniku walk” – powiedział Justin Forsyth. W ogarniętej walkami Somalii dodatkowym czynnikiem, zwiększającym głód, jest susza.

Według ONZ głoduje tam sto tysięcy ludzi, a liczba niedożywionych sięga prawie pięciu milionów.

Displaced People in Riimenze, South Sudan

Darowizna

 

Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: