Afganistan: Talibowie oskarżeni o zamordowanie ciężarnej policjantki

Rodzina Banu Negar twierdzi, że oficer była w ósmym miesiącu ciąży, kiedy została zabita

Bojownicy talibów w Afganistanie zastrzelili policjantkę w prowincjonalnym mieście, jak podaje BBC.

Kobieta, nazwana w lokalnych mediach jako Banu Negar, została zabita w domu rodzinnym na oczach krewnych w Firozkoh, stolicy centralnej prowincji Ghor.

Zabójstwo ma miejsce wśród coraz częstszych doniesień o eskalacji represji wobec kobiet w Afganistanie.

Talibowie powiedzieli BBC, że nie mają żadnego związku ze śmiercią Negara i prowadzą śledztwo w sprawie incydentu.

Rzecznik Zabiullah Mujaheed powiedział: „Zdajemy sobie sprawę z incydentu i potwierdzam, że talibowie jej nie zabili, nasze śledztwo trwa”.

Dodał, że talibowie już ogłosili amnestię dla ludzi, którzy pracowali dla poprzedniej administracji, a zabójstwo Negara zwalili na „osobistą wrogość lub coś innego”.

Szczegóły incydentu są nadal pobieżne, ponieważ wielu w Firozkoh obawia się kary, jeśli się wypowiedzą. Ale trzy źródła poinformowały BBC, że talibowie pobili i zastrzelili Negar w sobotę na oczach jej męża i dzieci.

Krewni dostarczyli graficzne obrazy przedstawiające rozbryzgowaną krew na ścianie w rogu pokoju oraz ciało, mocno oszpeconą twarz.

Rodzina twierdzi, że Negar, która pracowała w miejscowym więzieniu, była w ósmym miesiącu ciąży.

Trzej bandyci przybyli do domu w sobotę i przeszukali go, zanim związali członków rodziny, mówią krewni.

źródło: bbc


O tym jak echa głodu nie milkną

Abdo Sayid w wieku 4 lat ważył tylko 14 funtów.Kredyt…Giles Clarke/Biuro ONZ ds. Koordynacji Spraw Humanitarnych

Głodujące dzieci nie płaczą

Od kilku lat każdy rok był najlepszy w historii ludzkości. Potem nadszedł rok 2020.

Długotrwały konflikt i kryzys gospodarczy spowodował gigantyczny wzrost cen żywności. Większości mieszkańców po prostu na nie nie stać, brakuje wszystkiego, wody, żywności, leków. W dwóch regionach ogłoszony został stan klęski głodowej. Szczególnie narażone są dzieci, według szefa biura UNICEF, ponad 250 tys. dzieci w całym kraju jest poważnie niedożywionych – kilkuletnie dzieci ważą tyle, co niemowlęta. Tu pomoc musi być udzielona natychmiastowo, inaczej dzieciom grozi śmierć.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

– Przedłużanie obostrzeń może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.

Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami się podnieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

Prawie półtora miliona dzieci w czterech afrykańskich krajach jest zagrożonych głodem. Ogłosiły to wyspecjalizowane organizacje Narodów Zjednoczonych ONZ, w tym agencja spraw dzieci, UNICEF. Te cztery kraje to Somalia, Jemen, Sudan Południowy i północne rejony Nigerii.

South Sudan Refugees

Justin Forsyth z UNICEF mówi BBC, że że wiele dzieci w tych państwach jest zmuszonych jeść liście i korzenie, choć na świecie wystarczyłoby żywności, by je wykarmić.

„Te sytuacje są wywołane działaniami człowieka. To głównie konflikty i wojny, tak jest w Sudanie Południowym.

Miejsca, w których dzieci umierają są odcięte od dostaw żywności w wyniku walk” – powiedział Justin Forsyth. W ogarniętej walkami Somalii dodatkowym czynnikiem, zwiększającym głód, jest susza.

Według ONZ głoduje tam sto tysięcy ludzi, a liczba niedożywionych sięga prawie pięciu milionów.

Klęska głodu zagraża mieszkańcom Sudanu Południowego, gdzie w lutym tego roku ogłoszono ją – po raz pierwszy od 6 lat – w dwóch okręgach stanu Unity.
Głównym problemem w Unity – mówi Jackson Mungoni z misji PAH w Sudanie Południowym – jest to, że od długiego czasu toczą się tam walki. Ludzie, uciekając przed walkami, zostają bez niczego – tracą miejsce zamieszkania, uprawy, wszelkie środki do życia. Często kilkadziesiąt osób dzieli jeden garnek. Jeśli nie uda się złowić ryb – a mało kto ma wędkę – do garnka trafiają liście drzew i lilie czy hiacynt wodny.

South Sudan Refugees

Jak wygląda dostęp do edukacji w Sudanie Południowym?

Jeśli chodzi o szkolnictwo, sytuacja jest fatalna. Szkoły działają tylko na poziomie podstawowym i są dostępne dla mniej więcej jednej trzeciej dzieci. To są szkoły prowadzone wyłącznie przez organizacje pomocowe. Zwykle są proste po prostu dzieci gromadzą się pod drzewem. Nie ma ławek, nie ma budynków. Ale oczywiście to nie jest pełny obraz. Są też miejsca, gdzie lekcje odbywają się wewnątrz. Niestety w niektórych szkołach brakuje wody, a trudno sobie wyobrazić efektywną edukację bez dostępu do wody.

Brakuje szkół podstawowych, ale też szkół średnich, zwłaszcza technicznych, które mogłyby szkolić swoich fachowców. To bardzo ważne, bo Sudan Południowy jest najmłodszym państwem świata i jest na bardzo wczesnym etapie tworzenia infrastruktury.

Sytuacja w zakresie bezpieczeństwa żywnościowego w Sudanie Południowym osiągnęła poziom kryzysowy i konieczne są działania na większą skalę.

Zgodnie z prognozami Zintegrowanej Klasyfikacji Faz Bezpieczeństwa Żywnościowego (IPC), szacuje się, że 5,8 mln osób (48% populacji) doświadczyło kryzysowego poziomu braku bezpieczeństwa żywnościowego (faza 3 IPC) lub gorzej – liczba ta ma wzrosnąć do 7,2 mln (60 procent populacji) podczas trwającego chudego sezonu od kwietnia do lipca 2021 r.

60,5 proc. mieszkańców Sudanu Południowego to chrześcijanie z czego niemal 40 proc. to katolicy, a 20,7 proc. stanowią protestanci (anglikanie, baptyści i zielonoświątkowcy). Wielu z nich musi emigrować. Po długotrwałej suszy mamy teraz katastrofalną powódź, brak żywności, brak domów. To co zostało odbudowane po wojnie teraz zostało zniszczone przez powódź. Prezydent ogłosił w kraju klęskę żywiołową. Jak podają międzynarodowe organizacje z ok. 13 mln mieszkańców, ok. 7 mln potrzebuje natychmiastowej pomocy – żywność, leki, woda pitna bo prawie 60 proc. ludności nie ma dostępu do czystej wody.

Korzystają z wody po powodzi w której topiły się zwierzęta, której używają do wody higieny co owocuje chorobami takimi jak malaria, czy dur brzuszny.

Dziecko z sudańskich gór Nuba wykazuje oznaki poważnego niedożywienia w ośrodku żywieniowym w obozie dla uchodźców Yida w Sudanie Południowym.

Przypominamy o obywatelach i obywatelkach tego kraju, zwłaszcza tych najmłodszych, apelując o konkretną dla nich pomoc.

  • 9 lipca 2011 r. Sudan Południowy po dekadach przemocy i konfliktów ogłosił niepodległość jako najmłodszy naród na świecie
  • Brutalny konflikt wybuchł pod koniec 2013 roku. Ponad 2,2 miliona ludzi zostało zmuszonych do ucieczki, głównie do krajów regionu: Etiopii, Sudanu i Ugandy.  Kolejne 1,6 mln uciekało w obrębie kraju
  • Dziś obywatele Sudanu Południowego są dziś jedną z 5 najliczniejszych na świecie społeczności, którzy są uchodźcami (obok Syrii czy Afganistanu)
  • To także  jeden z krajów w najgorszej sytuacji żywnościowej na globie (brak bezpieczeństwa żywnościowego dotyczy 60% populacji)
Głód jest męczący i poniżający.

Co możemy zrobić, aby pomóc?

Na naszej stronie internetowej dostępna jest zbiórka. Dzięki zebranym środkom możemy rozszerzyć działania pomocowe w Sudanie Południowym i dotrzeć do większej liczby osób zagrożonych głodem. Najłatwiej i najefektywniej jest przekazywać organizacjom pomocowym środki finansowe, dzięki czemu jesteśmy w stanie kupić na miejscu sprzęt i towary.


W Sudanie Południowym życie i zdrowie milionów osób zostało zagrożone.

Nie możemy zostawić ich bez pomocy!


Darowizna

Numer konta
FUNDACJA “FILEO” KRS 0000705635
Tytuł przelewu: „Prześladowany Kościół – Sudan Południowy”

BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Rachunek w złotówkach (PLN):
PL 30 1020 2791 0000 7902 0269 1947

Rachunek w walucie zagranicznej
PL 46 1020 2791 0000 7502 0309 5569

Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: