Aby skłonić wierzących do wyrzeczenia się Jezusa, Chiny stosują techniki tortur, od porażenia prądem po pozbawienie snu.

Chrześcijanin ze wschodniej prowincji Jiangsu, w wieku 70 lat, został aresztowany w lipcu tego roku tylko dlatego, że należał do zakazanej grupy religijnej i był brutalnie torturowany, aby wyłudzić informacje o Kościele. „Policjant szturchnął mnie pałką elektryczną, która nieustannie trzeszczała” – powiedział wierzący dla Bitter Winter . „Dwukrotnie szturchnął moje intymne części, powodując nieznośny ból”.

Ponieważ odmówił ujawnienia jakichkolwiek informacji, oficer kazał mu wpatrywać się w mocne światło. „Nie mogłem otworzyć oczu i czułem, że mój mózg zaraz eksploduje” – kontynuował mężczyzna. „To było tak bolesne, że chciałem umrzeć. Oficer chwycił wtedy jedną z moich nóg i zagroził, że ją złamie ”.

Chrześcijanie  cierpią z powodu coraz poważniejszych represji ze strony KPCh . W pierwszej połowie 2020 roku aresztowano ponad tysiąc członków CAG . W prowincji Jiangsu 388 członków CAG zostało aresztowanych od stycznia do października. Wielu zatrzymanych wierzących jest torturowanych podczas przesłuchań . Brak snu , rozpylona woda chili i podwieszanie ludzi, gdy ich ręce są przykute do sufitu lub framugi drzwi, należą do wielu technik stosowanych przez KPCh do torturowania ludzi wiary.

Bitter Winter dowiedziała się, że aby 60-latka z zawałem mózgu porzuciła swoją wiarę, policja kilkakrotnie skierowała jasne światło w jej oczy. Uderzyli ją w głowę pałką elektryczną i uderzyli ją w twarz i szyję.

Inna członkini CAG została aresztowana we wrześniu 2018 r. I pozbawiona snu na sześć dni i siedem nocy. Funkcjonariusze nieustannie potrząsali jej ciałem, uderzali w stół lub wrzeszczeli na nią, żeby ją budziła, gdy zamyka oczy.

Później została przykuta do liny, dzięki czemu jej palce ledwo dotykały podłogi. „Wydawało się, że rozdarły mi się ręce; wkrótce stały się odrętwiałe ”- powiedziała Bitter Winter kobieta . „Wkrótce odrętwienie zamieniło się w ból; Czułam się tak, jakby żuły mnie tysiące mrówek. Nogi mi się trzęsły i czułam, że łamią mi się palce u nóg. Kiedy w końcu zostałam odłożona, moje ręce były mocno spuchnięte z powodu niewłaściwego krążenia krwi ”. Ponieważ nie chciała nic powiedzieć o swoim Kościele, oficerowie trzykrotnie zanurzyli jej głowę pod wodą. Wierząca została później skazana na rok i dziesięć miesięcy więzienia.

Dwudziestoletnia członkini CAG z Jiangsu była torturowana po jej aresztowaniu w maju. Podczas przesłuchania policja pociągnęła jej spętane ręce za plecami w przeciwnych kierunkach, szarpiąc kajdankami w przód i w tył. Następnie założyli kaptur spryskany wodą chili na jej głowę i wytarli jej usta, nozdrza i oczy ręcznikiem papierowym nasączonym wodą chili. „Upadłam z bólu i cała moja twarz płonęła” – wspomina wierząca. „Nie mogłam otworzyć oczu, ponieważ wydawało mi się, że przebijają je igły”.

źródło: bitterwinter


Czas zrobić coś, żeby umierające z głodu dzieci nie były dla nas zjawiskiem zupełnie normalnym.

To najgorszy czas dla Sudańczyków, 75 proc. dzieci jest zagrożonych śmiercią z głodu

Tylko 40% populacji ma dostęp do czystej wody pitnej. Inwestycje w tym obszarze mają kluczowe znaczenie dla poprawy zdrowia dzieci. Zanieczyszczona woda jest jedną z głównych przyczyn rozprzestrzeniania się chorób.

Dzieci mogą umrzeć z głodu szybciej niż dorośli. Z drugiej strony dziecko łatwiej można uratować od śmierci, jeśli tylko będzie miało dostęp do odpowiedniego, specjalistycznego żywienia – uwrażliwia dr Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Prawie 2 miliony osób ze strachu opuściło swoje domy, szukając schronienia w buszu lub poza granicami kraju.

Długotrwały konflikt i kryzys gospodarczy spowodował gigantyczny wzrost cen żywności. Większości mieszkańców po prostu na nie nie stać,  brakuje wszystkiego, wody, żywności, leków. W dwóch regionach ogłoszony został stan klęski głodowej. Szczególnie narażone są dzieci, według szefa biura UNICEF, ponad 250 tys. dzieci w całym kraju jest poważnie niedożywionych – kilkuletnie dzieci ważą tyle, co niemowlęta. Tu pomoc musi być udzielona natychmiastowo, inaczej dzieciom grozi śmierć.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

– Przedłużanie obostrzeń może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania –  mówi bp Kussala.

Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami ponieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

Prawie półtora miliona dzieci w czterech afrykańskich krajach jest zagrożonych głodem. Ogłosiły to wyspecjalizowane organizacje Narodów Zjednoczonych ONZ, w tym agencja spraw dzieci, UNICEF. Te cztery kraje to Somalia, Jemen, Sudan Południowy i północne rejony Nigerii.

Justin Forsyth z UNICEF mówi BBC, że że wiele dzieci w tych państwach jest zmuszonych jeść liście i korzenie, choć na świecie wystarczyłoby żywności, by je wykarmić.

„Te sytuacje są wywołane działaniami człowieka. To głównie konflikty i wojny, tak jest w Sudanie Południowym.

Miejsca, w których dzieci umierają są odcięte od dostaw żywności w wyniku walk” – powiedział Justin Forsyth. W ogarniętej walkami Somalii dodatkowym czynnikiem, zwiększającym głód, jest susza.

Według ONZ głoduje tam sto tysięcy ludzi, a liczba niedożywionych sięga prawie pięciu milionów.

Klęska głodu zagraża mieszkańcom Sudanu Południowego, gdzie w lutym tego roku ogłoszono ją – po raz pierwszy od 6 lat – w dwóch okręgach stanu Unity.Głównym problemem w Unity – mówi Jackson Mungoni z misji PAH w Sudanie Południowym – jest to, że od długiego czasu toczą się tam walki. Ludzie, uciekając przed walkami, zostają bez niczego – tracą miejsce zamieszkania, uprawy, wszelkie środki do życia. Często kilkadziesiąt osób dzieli jeden garnek. Jeśli nie uda się złowić ryb – a mało kto ma wędkę – do garnka trafiają liście drzew i lilie czy hiacynt wodny.

Polska Akcja Humanitarna, która od 10 lat prowadzi w Sudanie Południowym stałą misję, rozpoczyna działania w stanie Unity. We współpracy z innymi organizacjami w kompleksowy sposób odpowiada na najpilniejsze potrzeby mieszkańców stanu, zapewniając potrzebującym dostęp do czystej wody, jedzenia i schronienia. Działania PAH skupiają się na stworzeniu mieszkańcom Unity warunków do samodzielnej egzystencji – stąd m.in. dystrybucja nasion i narzędzi do uprawy roli oraz połowu ryb.

Darowizna

FUNDACJA-FILEO   KRS 0000705635
Tytuł przelewu:
„Prześladowany Kościół-Sudan”

BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Rachunek w złotówkach (PLN):
PL 30 1020 2791 0000 7902 0269 1947

Rachunek w dolarach amerykańskich (us dollars)
PL 46 1020 2791 0000 7502 0309 5569

Print Friendly, PDF & Email

Czas Męczenników

Redakcja: Waldemar Estera Skworcz-Bednarscy (Żniwo wprawdzie wielkie,ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje. Ewangelia Łukasza)

Twój komentarz lub modlitwa za prześladowany Kościół

KANAŁ NA FACEBOOKU

SuperWebTricks Loading...

Privacy Policy and Terms & Conditions

%d bloggers like this: