W czwartek (9 lipca) w Karaczi w Pakistanie wybuchł gwałtowny protest po tym, jak niezidentyfikowane osoby wysłały muzułmańskiemu sprzedawcy zbezczeszczoną stronę Koranu wraz ze zdjęciami chrześcijanina i jego matki – poinformowały źródła.
Asif Bastian, obrońca praw chrześcijan z Karaczi, powiedział, że koperta została dostarczona do sklepu Waleed General Store w Qazafi Colony w Baldia Town. Zawierała spaloną stronę Koranu, zdjęcia 40-letniego katolika Azeema Javaida i jego matki oraz zdjęcie jej dowodu osobistego.
„Gdy wieść o rzekomej profanacji rozeszła się, kilkuset muzułmanów, w tym aktywiści partii religijnych, zebrało się przed ulicą, przy której znajduje się dom Javaida, i rozpoczęło protest ” – powiedział Bastian w rozmowie z Christian Daily International-Morning Star News. „Przy tej ulicy mieszka około 10–15 rodzin chrześcijańskich, które zostały praktycznie uwięzione w swoich domach”.
Protestujący obrzucili kamieniami radiowozy po przybyciu funkcjonariuszy na miejsce zdarzenia, co wymusiło początkowy odwrót, powiedział Bastian. Władze prowincji Sindh wysłały paramilitarne oddziały Rangersów wraz z dodatkowymi siłami policyjnymi, aby opanować sytuację.
„Szybka interwencja rządu zapobiegła temu, co mogło przerodzić się w poważną tragedię” – powiedział. „Po tym, jak urzędnicy zapewnili liderów protestu, że policja przeprowadzi szczegółowe śledztwo i przeanalizuje nagrania z monitoringu z poczty w Saddar, gdzie podobno wysłano kopertę, demonstrację odwołano”.
Bastian powiedział, że później władze użyły opancerzonego pojazdu policyjnego, aby ewakuować rodzinę Javaida w bezpieczne miejsce.
Źródło bliskie rodzinie, które chciało zachować anonimowość, stwierdziło, że incydent najwyraźniej był próbą fałszywego oskarżenia Javaida o bluźnierstwo lub podżegania do ataku tłumu na niego.
„Javaid ma stabilną pracę i nigdy nie był zamieszany w żaden spór religijny” – podało źródło. „Miał spory finansowe z kilkoma osobami, więc możliwe, że ktoś próbował go wrobić. To sprzeczne z logiką, żeby chrześcijanin zbezcześcił Koran, a następnie wysłał ten materiał wraz ze swoim zdjęciem do sklepu naprzeciwko swojego domu. Nikt nie wplątałby się celowo w tak poważne przestępstwo”.
Źródło podało, że rodzina pozostaje pod ochroną policji w nieujawnionym miejscu. Javaid, który był w pracy, gdy doszło do incydentu, również ukrył się, podczas gdy władze prowadzą dochodzenie w tej sprawie.
Źródło – morningstarnews
KONIECZNA OPERACJA OJCA MAŁYCH DZIECI!
Sabir (29 l), chrześcijanin z Pakistanu, od siedmiu lat choruje na kamicę nerkową. Po trzech latach zmagania się z chorobą pożyczył pieniądze na operację od właściciela fabryki cegieł i tym samym razem z rodziną trafił do niewoli. Sabir ma dwie córeczki w wieku 6 i 3 latka oraz 4-letniego synka.
Sytuacja rodziny ostatnio stała się jeszcze trudniejsza, ponieważ Sabir znowu zachorował i nie jest w stanie pracować. Ponownie pożyczył pieniądze od właściciela fabryki na badanie USG i leki. Badanie wykazało kamień w prawej nerce o wielkości 1,4 cm (wynik badania w załączeniu). Bóle są tak silne, że momentami Sabir traci przytomność. Lekarz zalecił ponowną operację, ale rodzina nie ma żadnych środków finansowych.
W tej sytuacji w imieniu Sabira, jego żony i dzieci, a także koordynatorów Duszpasterstwa Dobrego Pasterza w Pendżabie, mających pod duchową opieką tę rodzinę, prosimy zarówno o modlitwy za tę rodzinę, jak i o pomoc finansową na wszelkie opłaty związane z operacją, pobytem w szpitalu i dalszym leczeniem.
„A ten, który daje ziarno siewcy i chleb na pokarm, da i pomnoży zasiew wasz, i przysporzy owoców sprawiedliwości waszej”
(II List do Koryntian 9,10).
Zapraszamy osoby pragnące udzielić wsparcia poprzez naszą Fundację „FILEO” do wpłat na konto z dopiskiem „Pomoc dla Sabira”
| DAROWIZNA 50 ZŁ |
| DAROWIZNA 100 ZŁ | DAROWIZNA 200 ZŁ | DAROWIZNA 500 ZŁ |
NUMER KONTA FUNDACJA “FILEO” KRS 0000705635
Zachęcamy też o dokonywanie wpłat za pomocą zrzutki utworzonej na ten cel oraz poprzez naszą stronę internetową:
PayPal: biuro@fundacja-fileo.pl
Patronite: https://patronite.pl/fileo



